Bronisław Komorowski odkrywa "nowe zjawisko" - ukrywania przez Rosję dokumentów

Fot. PAP / Jacek Turczyk
Fot. PAP / Jacek Turczyk

Prezydent Bronisław Komorowski powiedział, że "z mieszanymi uczuciami" przyjął orzeczenie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu w sprawie skargi części rodzin katyńskich. Ocenił, że Trybunał "schował się" za faktem, że Rosja nie wydała niektórych dokumentów.

Skomentował w ten sposób wczorajszy wyrok, zgodnie z którym mord na polskich oficerach w Katyniu był zbrodnią wojenną, która nie ulega przedawnieniu. ETPCz orzekł też, że Rosja dopuściła się poniżającego i okrutnego traktowania krewnych pomordowanych przez odmówienie im statusu pokrzywdzonych w śledztwie.

Trybunał ocenił ponadto, że odmawiając udostępnienia mu postanowienia o umorzeniu śledztwa w sprawie Katynia, Rosja złamała Europejską Konwencję Praw Człowieka. Wyrok nie jest prawomocny. Skarżący zapowiedzieli już, że prawdopodobnie odwołają się do Wielkiej Izby Trybunału.

Komorowski w "Faktach po Faktach" w TVN24, stwierdził, że przyjął orzeczenie ETPCz „z mieszanymi uczuciami".

Z jednej strony odczuwam wdzięczność dla rodzin katyńskich, że podjęły trud, wspierany przez państwo polskie, procesu w Strasburgu i uzyskały wymierną korzyść w postaci potwierdzenia odpowiedzialności strony rosyjskiej za zbrodnię. Uzyskały potwierdzenie tego, że strona rosyjska także w sprawach śledztwa nie zachowywała się zgodnie ze standardami europejskimi w stosunku do polskich rodzin katyńskich

- powiedział Komorowski.

Z drugiej strony - mówił prezydent

trudno nie dostrzegać bardzo groźnego zjawiska, jakim jest to, że w sytuacji, kiedy strona rosyjska nie dała dostępu do dokumentów śledztwa, Trybunał schował się za tym i nie wydał wyroku.

Ocenił, że w tym fragmencie Rosja odniosła przed ETPCz zwycięstwo.

Pytany, dlaczego za deklaracjami władz rosyjskich, m.in. ministra spraw zagranicznych Siergieja Ławrowa, że Rosja jest gotowa rozpatrzeć rehabilitację ofiar zbrodni katyńskiej, nie idą czyny, prezydent podkreślił, że był taki moment w relacjach polsko-rosyjskich, kiedy - jak mówił - "sprawy zaczynały iść lepszym torem", np. strona rosyjska przekazywała niektóre dokumenty.

Dzisiaj mamy do czynienia z deklaracją, nie do końca zobowiązującą na szczęście, że prawdopodobnie, być może, ale w ogóle nigdy nie zostaną odtajnione dokumenty śledztwa katyńskiego ze względu na tajemnicę państwową i interesy ludzi dawnych służb. To jest nowe zjawisko

- powiedział Komorowski.

Prezydent poważnie się myli. Nie było w ostatnim czasie momentu, kiedy sprawy zaczynały iść dobrym torem, a strona rosyjska nie przekazywała żadnych istotnych dokumentów. Ukrywanie najważniejszych materiałów jest natomiast starym i aż za dobrze znanym zjawiskiem.

Ta władza bardzo chciałaby ocieplenia stosunków z Rosją, ale w jej wydaniu ograniczają się one do przytulania i okrągłych zdań. W sferze twardych faktów i interesów Rosjanie ogrywają nas, jak chcą.

PAP, znp

 

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych