Dziennik Rzeczpospolita informuje, że na wniosek Rosjan Instytut Pamięci Narodowej sprawdzał przeszłość trzech pokoleń rodzin pilotów tupolewa śp. majora Arkadiusza Protasiuka i śp. podpułkownika Roberta Grzywny. Wniosek Rosjan do IPN przekazała polska prokuratura wojskowa. Wzbudził on zaniepokojenie Prezesa IPN, który wysłał w tej sprawie pismo do prokuratora generalnego.
Można by zbagatelizować ten niezrozumiały wniosek o lustrację, zbagatelizować działanie Rosjan i prokuratury wojskowej, gdyby to był jakiś jednostkowy incydent. Ale to nie jest dziwne zachowanie Rosjan i polskiej prokuratury wojskowej, które zdarza się po raz pierwszy. To kolejny przykład jak Rosjanie traktują sprawę wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej. Kolejny dowód na uniżoność polskich prokuratorów wobec Rosjan. Po co Rosjanom informacje dotyczące trzech pokoleń rodzin pilotów tupolewa i to w kontekście ich ewentualnej współpracy z polskimi służbami specjalnymi PRL? Do czego miałaby służyć taka wiedza? Komu i na co to jest potrzebne? Ciekawe czy polscy prokuratorzy wojskowi wystąpią z wnioskiem do Rosjan o przekazanie informacji dotyczących ewentualnej współpracy ze służbami specjalnymi (obecnymi i przeszłymi) rosyjskich kontrolerów lotów i wszystkich którzy brali udział w decydowaniu o sprowadzaniu tupolewa, i ich rodzin trzy pokolenia wstecz? Dodajmy gwoli prawdy, że IPN żadnych dowodów na taką współpracę nie odnalazł.
Ale skoro Rosjanie tak bardzo interesują się rodzinami pilotów i to trzy pokolenia wstecz to może powinni tę sprawy zbadać dogłębniej. Mam dla rosyjskich śledczych propozycję. Zbadajcie rodziny pilotów nie tylko trzy pokolenia wstecz, ale kilkanaście. Może odkryjecie, że jacyś ich przodkowie walczyli z wojskami rosyjskimi podczas powstania styczniowego, listopadowego, insurekcji kościuszkowskiej. A może uda się odszukać jakiś przodków którzy wraz z hetmanem Stanisławem Żółkiewskim pokonali wojska rosyjskie pod Kłuszynem, a następnie zdobyli Moskwę na początku XVII wieku.
A wtedy będziecie mogli powiedzieć, że polscy piloci we krwi mają antyrosyjskość, że skoro pilotowali wojskowy samolot na pokładzie, którego byli generałowie, to ich lot miał charakter napaści na Rosję. Ktoś powie, że to co pisze to nonsens, absurd. A jak inaczej nazwać działania Rosjan i taki ich wniosek?
Jak nazwać skandaliczne postępowanie przy sekcjach zwłok, zakazywanie otwierania trumien w Polsce, przetrzymywanie należących do Polski czarnych skrzynek, broni oficerów BOR, czy niszczenie dowodu jakim jest wrak samolotu. Czy to jest może droga do pełnego wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej?
W tej sprawie smuci też zachowanie polskich prokuratorów wojskowych. Każdy rosyjski wniosek jest przez nich realizowany natychmiastowo niczym rozkaz. Natomiast wnioski polskich prokuratorów do Rosjan o pomoc prawną czekają miesiącami. Rosjanie wcale się nimi nie przejmują. Rosjanie udostępniają polskim prokuratorom tylko to, co uważają za stosowne i kiedy chcą. A jak czegoś nie chcą udostępnić to najzwyczajniej w świecie tego nie robią. Tak wygląda rewelacyjna współpraca z Rosjanami.
Ale czego oczekiwać od wojskowej prokuratury w sprawie śledztwa smoleńskiego, skoro w oficjalnych komunikatach polscy prokuratorzy nie dostrzegają różnicy między katastrofą rządowego samolotu udającego się na obchody rocznicy zbrodni katyńskiej, na pokładzie, którego był Prezydent RP, posłowie, ministrowie, generalicja, elita państwa polskiego z katastrofą samolotu podczas pokazu lotniczego. Czego oczekiwać od wojskowej prokuratury, która mentalnie tkwi jeszcze w czasach PRL? Czego możemy oczekiwać od wojskowej prokuratury skoro jej szef mówi do wdowy po jednej z ofiar katastrofy: „Rosja jest suwerennym państwem i, muszę pani to powiedzieć, mocarstwem". Mówi to w sytuacji gdy wdowa ta prosi by w badaniach ekshumowanego ciała jej męża brał udział wskazany przez nią amerykański specjalista.
Czy mocarstwowość Rosji znosi suwerenność Polski? Czy mocarstwowość Rosji znosi polski porządek prawny i niezależność polskich instytucji, w tym także niezależność wojskowej prokuratury? To zdaje się wynikać z tych słów. To pytanie jest dziś aktualne także w kontekście wielu innych działań rządu i wysokich urzędników państwowych dotyczących katastrofy smoleńskiej.
Od takiej prokuratury nie możemy oczekiwać rzetelnego śledztwa. Nawet w sytuacji gdyby pojedynczy prokuratorzy stawali na głowie by wyjaśnić przyczyny katastrofy, to zderzą się z silnym sojuszem ludzi, którzy boją się prawdy.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/130536-czy-mocarstwowosc-rosji-znosi-suwerennosc-polski
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.