Janusz Piechociński, po burzliwym dniu w Sejmie, wyszedł na mównicę pustej sali posiedzeń i wygłosił oświadczenie. Jego zdaniem na wojnie między PiS a PO wygrywają enkawudziści, bo spór polityczny przykrywa rocznicę zbrodni w Katyniu.

Polityk PSL tłumaczy, że wstyd było mu uczestniczyć w czymś tak niegodnym jak dzisiejsza debata. Chodzi nie tylko o wypowiedzi przywódców PO i PSL, ale także o komentarze szeregowych posłów, które padały z ław sejmowych podczas debaty.

Z tego, co dzisiaj działo się w Sejmie mogą cieszyć się jedynie enkawudziści, którzy 70 lat temu zamordowali Polaków w Katyniu

- mówi ostro polityk. Zamiast wspólnie czcić pomordowanych, czy ofiary katastrofy smoleńskiej, politycy rzucają się sobie do gardeł i dzielą Polaków - komentuje przebieg debaty poseł PSL.

jm/ za dziennik.pl