Spóźnieni o fazę. Historia lubi się powtarzać, choć często w żałosno-tragicznym wymiarze

Czytaj więcej Subskrybuj 50% taniej
Sprawdź
fot. PAP/Jacek Turczyk
fot. PAP/Jacek Turczyk

Senator PO, niegdyś marszałek Sejmu z SLD, Marek Borowski wypowiedział się podczas wywiadu telewizyjnego, że to, co dotychczas powtarzał na temat Smoleńska 2010, ta cała propaganda...jest już nieaktualna.

Nie zauważył, biedak, że musiano porzucić część „argumentów” nt. śledztwa smoleńskiego, bo nie trzymały się one kompletnie kupy, bądź też na jaw wyszły nowe okoliczności. Nie on jeden.

Nadworny socjolog obozu władzy, Ireneusz Krzemiński też był dotychczas przekonany, że... piloci Tu 154 chcieli lądować. Takich gości, spóźnionych o co najmniej jedną fazę jest więcej. Wszyscy oni powtarzali głodne kawałki, nawet w nie uwierzyli, propagowali brednie, a tu masz babo placek, okazało się, że trzeba zmieniać wersję, bo jest ona nieaktualna: fakty jej przeczą.

Jeszcze całkiem niedawno Monika Olejnik przekonywała o dzielnej minister Kopacz, która w Moskwie towarzyszyła w sekcji zwłok, bo rodziny ofiar tego nie chciały. Tymczasem dawno już wiadomo, że polscy specjaliści, którzy przybyli do Rosji, nie zostali w ogóle do owych sekcji dopuszczeni!

Przykra to sytuacja, gdy niektórzy powtarzali zaklęcia ze stalinowskich czytanek, a tu już była „odwilż”.  Historia lubi się powtarzać, choć często w żałosno-tragicznym wymiarze.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych