Izrael uznał niemieckiego noblistę Guentera Grassa za osobę niepożądaną i zakazał mu wjazdu na swoje terytorium. To kara za wiersz, w którym pisarz ostro skrytykował izraelską politykę wobec Iranu.
Izraelski minister spraw wewnętrznych Eli Jischai powiedział, że swoim wierszem pisarz chciał "wzniecić płomień nienawiści do państwa Izrael i narodu Izraela"; Grass chciał tym samym "kontynuować program, który dawniej otwarcie wspierał nosząc mundur SS".
Sprawę komentuje na łamach "Rzeczpospolitej" Piotr Skwieciński. Jak słusznie zauważa - to ważny moment:
Trudno bowiem o ostrzejszy i bardziej symboliczny przykład procesu, w wyniku którego Izrael i zachodnia (w tym niemiecka) lewica przechodzą na pozycje wzajemnej jednoznacznej wrogości.
Zdaniem publicysty, niechęć lewicy wobec państwa żydowskiego, "i tak silna, dalej rośnie i w niektórych przypadkach osiąga poziom nienawiści". Co w sumie łatwo wytłumaczyć:
Konstytutywnym elementem tożsamości zachodnioeuropejskiej lewicy jest osiągający chorobliwe rozmiary antyamerykanizm. A Izrael i USA związane są bardzo silną więzią o strategicznym charakterze. (...) Myślenie europejskich lewicowców idzie już w znacznie bardziej radykalnym kierunku. Tego nie mówi się głośno, ale w zasadzie po prostu Izrael nie ma prawa do istnienia – jako „zachodnia kolonia, skierowana przeciw miłującym pokój ludom Trzeciego Świata”.
Czyli znów lewica źle życzy Izraelowi.
Sil
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/130192-skwiecinski-izrael-i-zachodnia-w-tym-niemiecka-lewica-przechodza-na-pozycje-wzajemnej-jednoznacznej-wrogosci
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.