Dla wielkich mediów nie ma żadnej świętości. Nawet Wielka Sobota to tylko pretekst by pokazać ludzi z koszyczkami idących do kościołów, a zaraz potem, na jednym oddechu, zadawać prymitywne pytania o - zazwyczaj wymyślone - wady Kościoła. A potem sączyć antykościelną propagandę ustami m.in. członkini PZPR w latach 1967-1990 Danuty Waniek. Tak właśnie zrobili np. autorzy programu "Babilon" w TVN 24. Smutno było na ten upadek wszelkiego obyczaju patrzeć.

Żadne to novum w polskiej historii. Zadziwia może tylko skala tego ataku i pasja z jaką przeprowadzają go ludzie, którzy czytają tylko "Wyborczą" i wyciągi z kont bankowych.

Czy to kłamstwo, redukujące Kościół do prostych antyklerykalnych przestrzeni, ma szansę na sukces? Pracują nad tym, piorą umysły, wielkie media. Sprzyja mu opanowana przez lewicowych biurokratów, znajdująca się poza demokratyczną kontrolą obywateli, Unia Europejska, która chętnie sfinansuje to co antykościelne. Sprzyja obecny polski rząd, finansujący milionami złotych np. skrajnie lewicową, wydającą Lenina, fascynującą się terrorystami lewackimi, "Krytykę Polityczną".

Ale czyż komuniści nie wydali na zwalczanie Kościoła jeszcze więcej? Czy zaborcy nie robili przez 123 lata niewoli wszystkiego by Kościół wynarodowić, zerwać jego więź z polskością?

A jednak nadal, jak na tym zdjęciu Grobu Pańskiego z jednego z warszawskich kościołów, trwa ten związek tak samo niewzruszenie jak przez wieki.  Oddolnie, samodzielnie. Pięknie.

Czy będzie trwał zawsze? Są duże szanse. Ale bez świadectwa, które każdy z nas musi dać w codziennym życiu, może być różnie. Warto i o tym pomyśleć w Wielkim Tygodniu.

gim