Głodują w sprawie arcyważnej, gardłowej: Adam Kalita, Leszek Jaranowski, Grzegorz Surdy, Ryszard Majdzik i Marian Stach

Adam Kalita, Leszek Jaranowski i Grzegorz Surdy. PAP/Jacek Bednarczyk
Adam Kalita, Leszek Jaranowski i Grzegorz Surdy. PAP/Jacek Bednarczyk

Pięciu działaczy opozycji z lat 80. rozpoczęło w kościele ojców Salezjanów na krakowskich Dębnikach strajk głodowy przeciwko likwidacji w liceach ogólnokształcących lekcji historii i przedmiotów humanistycznych.

Adam Kalita, Leszek Jaranowski, Grzegorz Surdy, Ryszard Majdzik, Marian Stach to ważne postacie opozycji demokratycznej w PRL. Dziś znów pokazują klasę.

Protestują, bo - jak wiemy - we wrześniu ma wejść w życie rozporządzenie minister edukacji, według którego obowiązkowe lekcje historii będą się kończyć w pierwszej klasie liceum. W kolejnych latach uczniowie, jeśli nie wybiorą profilu humanistycznego, zamiast lekcji historii uczyć się będą przedmiotu „Historia i społeczeństwo”, który będzie misz-maszem historii, kultury i wiedzy o społeczeństwie.

Adam Kalita tak tłumaczy - w rozmowie z portalem Stefczyk.info - sens głodówki:

- Dlaczego zdecydowaliście się na tak radykalną akcję?

- Od wielu miesięcy obserwujemy dyskusję na temat nowego kształtu programowego w szkołach średnich, a głównie w licach. Rozporządzenie wydane dwa lata temu z inicjatywy pani minister Hall ma zacząć obowiązywać we wrześniu. Po wielu, bezskutecznych protestach środowisk akademickich, ale także nauczycieli i rodziców, doszliśmy do wniosku, że jeżeli nie podejmiemy jakiejś zdecydowanej akcji protestacyjnej, to rozporządzenie wejdzie w życie. Tego się najbardziej obawialiśmy.  Podstawowym postulatem tego protestu jest więc wstrzymanie obowiązywania tego zarządzenia i rozpoczęcie prawdziwych konsultacji społecznych.

- Wierzy pan, że to jest możliwe, że rząd może ustąpić i zacząć rozmawiać?

- Gdybym nie wierzył, to bym nie protestował. Mam świadomość, że wiele różnych inicjatyw, postulatów, zostało zignorowanych przez rząd. Ale jeśli na czele Rady Ministrów stoi historyk, jeśli prezydentem jest historyk, to powinno im zależeć na tym, aby nie ograniczać tego przedmiotu w polskich szkołach.

- Czym pana zdaniem kierował się rząd podejmując decyzje o ograniczeniu, a wręcz likwidacji lekcji historii w liceach?

- To się wpisuje w pewien obraz likwidacji wszystkiego, co ma coś wspólnego z pamięcią historyczną. Myślę, że chodzi o ograniczenie tożsamości Polaków, o stworzenie jakiegoś człowieka europejskiego, pozbawionego pamięci o swoim kraju, kulturze.

W polskiej tradycji głodówkę podejmuje się w sprawach bardzo ważnych, gdy zawiodły wszelkie inne sposoby nacisku, a za protestującymi stoją racje moralne.

Czy obrona nauczania historii to sprawa bardzo ważna, z tych najważniejszych? Tak.

Czy zawiodły inne sposoby nacisku? Tak, władza zlekceważyła liczne listy protestacyjne, apele i wezwania.

Czy za głodującymi stoją racje moralne? Tak.

Nie wiem, czy sposób nacisku wybrany przez działaczy pierwszej "Solidarności" przyniesie sukces. Ale wiem jedno: poczułem radość, gdy się o tej głodówce dowiedziałem. Bo poczułem, że ludzi, którzy lobotomię narodowej pamięci przeżywają równie mocno jak ja, jest więcej. To ludzie, których to kulturowe barbarzyństwo władzy, ta zdrada poprzednich pokoleń, zdrada tych wszystkich powstańców i zesłańców, rozstrzelanych i zamęczonych, boli wręcz fizycznie.

Adam Kalita, Leszek Jaranowski, Grzegorz Surdy, Ryszard Majdzik i Marian Stach swoją decyzją pokazali, że jeszcze jest w nas wola obrony tego, co dla podtrzymania tożsamości narodowej niezbędne. Nawet metodami, wydawałoby się, już nieaktualnymi. Ale jak widać - to, co cenne, wymaga wysiłku i ofiary. Także dziś.

Pomóżmy im jak umiemy.

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych