Romney blisko, coraz bliżej. "Lider sondaży prowadzi kampanię nieustannie od sześciu lat"

PAP/EPA
PAP/EPA

Powoli ale pewnie, Mitt Romney przybliża się do nominacji Partii Republikańskiej na urząd prezydenta. Tak naprawdę pozostał mu już tylko jeden rywal, Rick Santorum.

Niedziela była kolejnym dobrym dniem w pojedynku Mitta z Rickiem. Były gubernator stanu Massachusetts rozniósł byłego senatora z Pennsylvanii w prawyborach w Portoryko: pokonał go 83 proc. do 8 proc. Dodatkowo ujawniono ostatnie badanie opinii publicznej PPP przed wtorkowymi prawyborami w Illinois: Romney 45 proc. – Santorum 30. W ten sposób oprócz 22 z 23 delegatów z Portoryko, Romney ma szansę zgarnąć większość z 69 delegatów z Illinois.

Wszyscy ci, którzy myślą, że latynosi nie będą głosowali na Republikanina, powinni popatrzeć na Portoryko. Chcę wygrać nominację, chcę żeby latynosi zagłosowali na Republikanina, aby to Republikanin znów zasiadł w Białym Domu – powiedział Romney z przedmieść Chicago, gdzie prowadzi kampanię.

Rzeczywiście, wszystkie badania wskazują, że latynosi gremialnie popierają prezydenta Baracka Obamę, więc takie poparcie musi cieszyć. Jedno mąci optymizm Romneya: akurat mieszkańcy Portoryko mogą wybierać delegatów na konwencję, ale – pomimo że są obywatelami USA - nie mają prawa głosu w samych wyborach prezydenckich.

We wtorek w Illinois większość obserwatorów obstawia także zwycięstwo Romneya, ale przewaga lidera nie będzie raczej tak duża, jak wskazuje sondaż PPP. Bo Santorum z reguły lepiej wypada w prawyborach niż badaniach. Dodatkowo walczy jak lew. W poniedziałek będzie na czterech wiecach i udzieli... 14 wywiadów radiowych i telewizyjnych (sześć przed pierwszym wiecem o 9 rano). Ale czy to wystarczy?

W stanie znów powtarza się ta sama śpiewka: przewaga w infrastrukturze wyborczej. Romney i sojusznicy przebili głównego konkurenta w wydatkach na reklamy radiowo-telewizyjne 5 do 1. Lider sondaży właściwie prowadzi kampanię nieustannie od sześciu lat (startował w prawyborach w 2008 r., które przegrał z sen. Johnem McCainem). Santorum – sześć miesięcy, a jeszcze w grudniu w Iowa, podróżował pozyczonym pick-upem i spotykał się w jadłodajniach z ... kilkunastoma zwolennikami naraz. Przewagę organizacyjno-finansową Romneya, były senator nadrabia zapałem, pracowitością i apelem do bardzo wkurzonego na establishment obu partii, biedniejszego elektoratu, głównie o korzeniach robotniczych. Newt Gingrich i Ron Paul się nie liczą – żaden nie dostaje w sondażach więcej niż 12 proc.

I jeszcze jedno, czego możemy pozazdrościć kandydatom to etyka pracy. Dają z siebie wszystko, o czym świadczy rozkład kampanijnych podróży od ostatnich prawyborów w Alabamie i Mississippi we wtorek (13 marca):

Romney:  wtorek – Missouri (druga faza caucuses odbyła się w tę sobotę), środa-czwartek: Boston i Nowy Jork (zbieranie funduszy i wywiady telewizyjne), piątek – Illinois (rano) i Portoryko (popołudnie), sobota – Portoryko, niedziela do wtorku (20 marca): Illinois.

Santorum: wtorek – Luizjana (prawybory 24 marca), środa-czwartek: Portoryko, piątek – Illinois, sobota: Missouri i Illinois, niedziela – Luizjana, poniedziałek – wtorek: Illinois.

Paweł Burdzy z Chicago

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych