Prof. Aleksander Nalaskowski: ma być sprawiedliwie. "No to do mikrofonu panie premierze!"

PAP/Radek Pietruszka
PAP/Radek Pietruszka

Jestem entuzjastą słów pierwszej odsłony deklaracji premiera, że likwidacja dotacji kościelnej jest jednym z zabiegów ustalania „elementarnej sprawiedliwości”. Nie ma powodu, aby kościoły utrzymywali ci, którzy odrzucili w swoim życiu Boga. Zatem trzeba ustalić podatkowy procent i poprosić wiernych, aby go przeznaczyli na Kościół. Jest jednocześnie dla mnie jasne, że szkoły prowadzone przez Kościół będą, jak wszystkie szkoły niepubliczne, dofinansowywane z budżetu w ramach dotacji celowej, a ciężarem utrzymania zabytków (mających pecha, że są sakralne) całkowicie zajmie się Państwo. Zwłaszcza tymi klasy „0”. Już ten czy inny proboszcz nie musi zbierać funduszy na wymianę dachówki na świątyni, bo zrobi to za niego państwo i konserwator zabytków. Proboszcz tylko zgłosi.

I oczywiście,  co zapewne niebawem premier zapowie w drugiej odsłonie swoich „sprawiedliwościowych” wynurzeń, partie polityczne już nie będą po wyborach otrzymywać żadnych pieniędzy bo utrzymają je ich fani, a nie ogół podatników. Tak jak wierni utrzymają swój Kościół.

Palikot nie chce utrzymywać Kościoła, nie będzie płacił. Ja nie chcę utrzymywać ani ruchu ani bezruchu gorzelanego i też nie życzę sobie, aby mi te pieniądze odbierano. Jeśli będę chciał to jakiś odsetek  podatku przeznaczę na inną partię.

Proste? Proste. No to do mikrofonu panie premierze! Czekamy na ciąg dalszy zabiegów o „społeczną sprawiedliwość”.

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych