Ważne policyjne informacje od trzech lat przychodzą na prywatny faks mieszkanki podwarszawskiej miejscowości – podaje RMF FM. Rzecz dotyczy korespondencji z jednostek wojskowych i różnych biur Komendy Głównej Policji. Powinna trafiać do dyrektora Biura Ochrony Informacji Niejawnych.
Pani Kamila dostała m.in. wiadomości dotyczące przetargów na broń i udzielenia dostępu poszczególnym osobom do informacji niejawnych. Trafiały się także informacje o weryfikacji różnych osób na wysokie stanowiska w Komendzie Głównej. Miały dotyczyć też poufnych danych odnośnie konkretnych osób, pracujących w jednostkach KGP.
Pisma nie są objęte ścisłą tajemnicą, jednak zawierają wrażliwe dane osobowe funkcjonariuszy oraz żołnierzy. Chodzi między innymi o ich adresy czy numery PESEL.
Pani Kamila dwukrotnie interweniowała w KGP. Usłyszała, że taka sytuacja nie będzie już miała miejsca. Jednak pół roku po drugim telefonie faksy ponownie zaczęły przychodzić
Rzecznik policji Mariusz Sokołowski tłumaczył skandal „gapiostwem wysyłających”.
Mamy dwa rodzaje połączeń telefonicznych. Linie służbowe i linie cywilne. Niepotrzebnie te osoby, z tych firm i instytucji, które wysyłały do nas faksy, wpisywały wcześniej prefiks 22, korzystając z linii resortowej
– tłumaczy Sokołowski RMF i dodaje, że nie wysyłano żadnych tajnych informacji.
Słodka beztroska.
mtp, rmf.fm
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/128738-gapiostwo-czy-skandal-jak-policja-dba-o-bezpieczenstwo-danych-trzy-lata-wysylala-wrazliwe-informacje-na-faks-prywatnej-osoby
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.