Trybunał dla Kaczyńskiego i Ziobro? "Norymberga" dla Tuska, Kopacz, Arabskiego, Klicha, Millera…

Fot. PAP/Radek Pietruszka
Fot. PAP/Radek Pietruszka

Platforma Obywatelska chce postawić przed Trybunałem Stanu Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobro. Wraca do starego kotleta, czyli sprawy śmierci Barbary Blidy. Ramię w ramię z SLD i Palikotem PO będzie walczyć z byłym premierem i ministrem sprawiedliwości wykorzystując jako pretekst fakt, że w czasie rządów PiS podejrzana o korupcję i udział w mafii paliwowej kobieta strzeliła sobie w głowę. Rządzący dziś Polską uznali, że podejrzana o przestępstwo była posłanka SLD została zaszczuta i zamordowana przez reżim w IV RP. Uznali, że za jej wybór, by się zabić zamiast tłumaczyć z podejrzeń o przestępstwa, a być może i gnić w więzieniu, odpowiadają dzisiejsi liderzy partii opozycyjnych.

Tusk wracając do śmierci Blidy jak zwykle stara się upiec kilka pieczeni przy jednym ogniu. Po pierwsze, media mówią o TS i strasznej IV RP, odgrzewają przyschnięte już rzekome demony, które tworzyły masowo media w latach 2005-2007. Co korzystne dla rządu opinia publiczna skupia się właśnie na nich, a nie na tym, co dzieje się ws. emerytur, czy na katastrofie infrastrukturalnej i moralnym rozkładzie państwa. Tusk ma więc igrzyska, które dzięki usłużnym mediom będą skupiać przez jakiś czas uwagę społeczeństwa. Jednak jest i trzeci zysk. Donald Tusk włączając państwo polskie w kompromitację związaną ze ściganiem Kaczyńskiego i Ziobrę za „tworzenie atmosfery” i samobójczą śmierć osoby podejrzanej o członkostwo w zorganizowanej grupie przestępczej deprecjonuje Trybunał Stanu, przed którym bezsprzecznie powinien stanąć wraz ze swoją najbliższą świtą. Tusk na pewno straci w Polsce władzę, to tylko kwestia czasu. I jeśli straci ją na rzecz kogoś, kto traktuję Polskę i prawo poważnie, bardzo możliwe, że stanie przez TS. Premier doszadłę zapewne do wniosku, że głupio być jedynym politykiem skazanym przez Trybunał. Warto więc wcześniej doprowadzić do skazania poprzednika, nawet przy użyciu najgłupszych zarzutów, by móc deprecjonować znaczenie wyroku, jaki na Tuska może zapaść w przyszłości. Jednak ciąganie Kaczyńskiego i Ziobro przed Trybunał może również okazać się pułapką dla Donalda Tuska.

Zgodnie z raportem przygotowanym przez Ryszarda Kalisza, przewodniczącego komisji śledczej ds. badania okoliczności śmieci Blidy, Kaczyński i Zbioro powinni stanąć przed Trybunałem Stanu za wytworzenie atmosfery zaszczucia całych grup społecznych oraz zaszczucie Barbary Blidy. Zdaniem posła SLD, a także klubu PO, politycy PiS odpowiadają za śmierć Blidy. Te zarzuty, zdaniem Platformy powinny spowodować, że były premier i minister sprawiedliwości staną przed Trybunałem Stanu. Warto przypomnieć, że postawienie polityka przed TS jest poważnym ciosem w jego wiarygodność, próbą zakwestionowania prawa do zajmowania się życiem publicznym w przyszłości. W czasie procesu przed TS politykowi nie tylko grożą kary jak dla zwykłych przestępców, ale również przekreślenie całego dorobku i przyszłości, jako polityka.

Widząc kruchość zarzutów przeciwko liderom PiSu z lat 2005-2007, nie sposób zadać sobie pytania, co w takim razie powinno grozić liderom Platformy Obywatelskiej, osobom odpowiedzialnym za znacznie gorsze uczynki.

Platforma Obywatelska od 2006 roku jest jedną z głównych odpowiedzialnych za tworzenie atmosfery zaszczucia całych grup społecznych, w szczególności Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, Polaków o konserwatywnych poglądach, katolików. PO jest jedną z głównych podmiotów prowadzących kłamliwą kampanię oszczerstw wobec PiSu i rządu Kaczyńskiego.

Nie ma wątpliwości, że rozpętany przez PO i popierające ją środowiska przemysł pogardy był ważnym elementem wydarzeń, które doprowadziły do śmierci 97 Polaków w 2010 roku. Nagonka na Lecha Kaczyńskiego spowodowała, że jego wizyta w Katyniu została – mówiąc kolokwialnie – olana przez całe państwo i służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo najważniejszych osób. Ta atmosfera zastraszenie i deprecjonowania Prezydenta RP stała u podstaw marginalizacji procedur bezpieczeństwa na smoleńskim lotnisku. Kilka miesięcy później, nagonka na PiS pchnęła Ryszarda Cybę do zamordowania pracownika PiSowskiego biura w Łodzi. Warto przypomnieć, że dramatyczny apel „Nie zabijajcie nas!” nie był apelem zaszczutych działaczy SLD czy PO, ale polityków PiS, partii, dotkniętej politycznym mordem. Mordem, za który odpowiadają ludzie, chcący ciągać Ziobrę i Kaczyńskiego przed TS.

Tusk powinien się mocno zastanowić, jaką decyzję podjąć ostatecznie ws. wniosku o TS dla liderów rządu PiSu. Jeśli się na to zdecyduje może wpaść w pułapkę. Gdy przyjdzie czas rozliczeń za patologie z czasów premierostwa Tuska, może być potrzebna nowa Norymberga. Skoro za samobójczą śmierć podejrzanej o udział w mafii i łapówkarstwo oraz dwuletnią atmosferę zastraszenia przestępców liderzy PiSu i Solidarnej Polski mają odpowiedzieć przed TS, to co należało będzie zrobić z politykami, którzy odpowiadają za siedmioletnią kampanię nienawiści wobec zwolenników jednej z partii politycznej oraz stworzenie atmosfery nienawiści, która doprowadziła do śmierci niemal 100 Polaków. Bez dwóch zdań potrzebna będzie nowa „Norymberga”, czyli proces, w czasie którego należało będzie opracować nowe katalogi przestępstw i kar za zaniedbania i hańbiące zachowania rządzących. Pozostaje pytaniem otwartym, czy Tusk za swoje działanie powinien zostać skazany na więzienie, kamieniołom, obóz pracy, dożywocie, pluton, wygnanie. Takie pytanie trzeba będzie sobie zadać, jeśli Kaczyński i Ziobro staną przed Trybunałem. Nie powinno więc dziwić, jeśli Platforma nagle zmieni zdanie i uzna, że potrzebna jest nowa zasłona dymna do zasłony dymnej…

Autor

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...