Swoboda seksualna została wprowadzona w życie, aby osłabić społeczeństwo, oderwać od norm które dają siłę

Jeżeli skupiasz się na wartościach pseudo-rodzinnych to zaniedbujesz sprawę rewolucji. Trzeba uwolnić seksualność z okopów rodziny, aby zwyciężył socjalizm.

– nauczał Lenin w 1904 roku.

Wszystkie zakazy odnoszące się do seksualności winny być usunięte.

Trocki w 1911 roku, drugi po Leninie czołowy ideolog bolszewizmu pisał, że seksualność jest głównym środkiem ciemiężenia człowieka. Póki istnieje takie ciemiężenie nie może być mowy o prawdziwej wolności. Rodzina jako burżuazyjna instytucja stała się całkowicie bezużyteczna - przekonywał Trocki. Po zwycięstwie rewolucji październikowej, rozpoczęła się permanentna seksualna rewolucja. Jeszcze w grudniu 1917, Lenin obok innych dekretów zasadniczych dla wprowadzania władzy bolszewików, wydał dekret o odwołaniu małżeństwa.

Pożądane efekty szybko osiągnięto.  Na początku lat 20. zaobserwowano raptowny wzrost urodzin nieślubnych dzieci. W Moskwie w 1923 roku, co najmniej połowa niemowląt rodziła się poza małżeństwem. Ponieważ 14 - letnie matki stały się zjawiskiem powszechnym wprowadzono edukacje seksualną. Małżeństwo zostało zastąpione pojęciem para.

W 1924 roku w dużych miastach „pary” w porównaniu z rodzinami stanowiły już większość. Wówczas aborcje były przez władzę popierane ponieważ one „uwalniały kobietę”. Rosja zamieniła się w jeden wielki  burdel i jednocześnie więzienie, a jednym z inspiratorów powstania tego burdelu był Feliks Dzierżyński, założyciel NKWD. Ludobójstwo, kanibalizm i rozpasanie seksualne - to początek rewolucji. Swoboda seksualna została wprowadzona w życie, aby otumanić pożytecznych idiotów, osłabić społeczeństwo, oderwać od norm które dają siłę. Na początku lat dwudziestych na stale do Rosji przyjechało około 22 tys. obywateli Kanady i USA. Tak byli zachwyceni humanizmem życia w ZSRR. Propaganda mówiła o samych sukcesach.

Wolny seks zaakceptowała przede wszystkim młodzież. Powszechnym zjawiskiem tych czasów były komsomolskie komuny (Komunarstwa) składające się od 10 do 12 osób obojga płci. Wspólnie prowadzili gospodarstwo domowe i wspólnie kopulowali. Nie wolno było kopulować w stałych parach, ciągle z tym samym, bo było to sprzeczne z ideą rewolucji. Tym których przytrafiło się to nieszczęście, że łączyli seks z miłością, byli napiętnowani i wyrzucani z komuny. Rodzenia dzieci nie popierało się, ponieważ odwracało to uwagę od  świetlanej przyszłości. Jeśli jednak dziecko rodziło się, oddawano je do internatu.

Największą taką komunę powołał Dzierżyński. Nazwano ją „największą rodziną świata”. Tysiąc nieletnich przestępców, wśród których było trzysta dziewczynek, od 12 do 18 lat zachęcano do wspólnych grupowych doświadczeń seksualnych, bo miało to nieletnich zniechęcać do przestępstw.

Kiedy odbyła się pierwsza manifestacja gejów i lesbijek, marsz wzór dla wszystkich współczesnych marszów wyzwolenia seksu spod dominacji tradycji? W Moskwie 1918 roku. Przeszli rozebrani ulicami Moskwy z transparentami „Przecz ze wstydem”. Jest to pierwsza faza rewolucji bolszewickiej. Geje, lesbijki i seks jako oręż  potrzebne były do zdobycia władzy jako młot na tradycyjne patriarchalne społeczeństwo. Jest to też faza ostrej wojny ideologicznej z cerkwią.

Niewielu wówczas w tym optymizmie niszczenia starego przeczuwało zapowiedź terroru, której skali nie mogli sobie nawet wyobrazić ci nieszczęśnicy, geje i lesbijki, nieszczęśnicy nie dlatego, że byli gejami i lesbijkami, bowiem w tym smutnym życiu, każdy przejaw miłości wart jest pielęgnowania, jeśli to autentyczne a nie dyktowane interesem, tylko dlatego, że uczestniczyli w wiązaniu stryczka na własną szyję. Lenin takich osobników nazywał pożytecznymi idiotami. Szczególną zaś odmianą tego typu mentalnego stanowią miłośnicy tolerancji czyli liberalni humanistyczni intelektualiści, którzy wszystko rozumieją, dosłownie  wszystkie problemy wszechświata. Jeśli nie podzielasz jego rozumienia wszechświata, to się do takiego mądrali nie zbliżaj, bo potraktuje ciebie maczugą.

Gdy cele osiągnięto, czyli zniszczenie oddziaływania cerkwi, zniszczenie opartych na tradycji więzi międzyludzkich, czy zaufanie i solidarność między kobietą a mężczyzną, totalitarna władza w materii obyczajowej stała nagle purytańska. Bo żeby była jasność, tym „rewolucjonistom” nie chodziło o jakość i wolność seksu, tak jak dzisiaj zresztą,  tylko o to , o co zawsze chodzi : o totalitarną władzę.  Nagle okazało się, że w socjalizmie „seksu niet”.

Stalinowska industrializacja wymagała energii, której nie wolno było teraz marnotrawić.

A czym to uzasadniono? Oczywiście po leninowsku. Przytoczono Lenina, który uznał, że jednak ten rewolucyjny seks pierwszej fazy rewolucji, przypomina mu za bardzo burżuazyjny dom publiczny. To jest dialektyka leninowska. W 1934 roku wprowadzono penalizację homoseksualizmu, zaczęły się masowe aresztowania homoseksualistów. Niewykluczone że aresztowania z pewnością nadzorowali ci, co wcześniej zachęcali ich do odwagi w sprawach seksualnych. Uznano, że rodzina to podstawowa komórka społeczna a bazą porządku – monogamia.

Chciałbym  się dowiedzieć, ale chyba nie było prowadzonych badan statystycznych, ilu z tych, którzy brali udział w tym ruchu społecznym ku budowie nowego społeczeństwa, dożyło roku 1940 nie schodząc z tego łez padołu śmiercią naturalną? Dlaczego o tym piszę. Kiedy widzę manifestacje gejów i lesbijek, różnego rodzaju manify, nie mogę pozbyć się obsesyjnego przywoływania tej przecież dobrze znanej historii z pierwszej fazy rewolucji bolszewickiej.

Trudno też nie przywołać Karola Marksa, który zauważył, że jeśli rewolucja się powtarza, to powtarza się jako farsa. Jak się okazuje nikogo to niczego nie uczy. Polska farsa po takim piekle jakim była bolszewicka rewolucja i totalitaryzm nie może być wesoła, bo ci, którzy ją robią, to kolejna generacja tych, którzy uciekli Leninowi spod pióra. Lenin był geniuszem jeśli chodzi o skuteczność implantacji jadowitego nihilizmu w życie społeczne.  Ucieleśniał nowy typ rewolucyjnego intelektualisty, którego dzisiaj całe bataliony zatruwają sferę publiczną. To, do nich „należy” historia, bo zwierzęcym instynktem wyczuwają jej kierunek.

Technologa zdobywania i utrzymania władzy bowiem (a pisma Lenina są świetnym instruktażem) jest uniwersalna. Maksymalnie skłócaj, czyli upolityczniaj obyczaje, preferencje seksualne, zamieniaj szkołę w miejsce porad seksualnych, walcz z religią i Kościołem, siej zamęt, zmęcz większość, która nic nie rozumie a pragnie spokoju. Twórz konflikt, wymyślając oskarżenia, posługuj się kłamstwem i manipulacją. To utrwala władzę. Cel uświęca środki a to wszystko co poza władzą, to godne pogardy. Tak wygląda „polityka” w polu nihilistycznym, a Polska jako kraj zsowietyzowany w tym „polu nihilistycznym” mocno niestety tkwi.

Autor

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...