Przemówienie śp. prezydenta Kaczyńskiego prezydenta podczas odznaczenia kobiet represjonowanych. 10 III 2010 r.

Szanowne Panie Minister,
Szanowne Panie!

Jak niejednokrotnie mówiłem na tej sali, to spóźniona uroczystość. To podziękowanie za lata dzisiaj już odległe, przynajmniej w wymiarze ludzkiego życia. Jednak lepiej późno niż wcale. Miałbym dziś bardzo dużo do powiedzenia na temat roli kobiet w opozycji przedsierpniowej, w Solidarności, w podziemiu lat 1981-89.

Zacznijmy od tego pierwszego okresu i może od tego, co mnie osobiście najbliższe: od niedużej grupy związków zawodowych, które były niejako zaczynem Solidarności. Przypomnę Joannę Dudek-Gwiazdę, przypomnę śp. Alinę Pieńkowską, przypomnę Marylkę Płońską. To były dziewczyny niezmiernie aktywne w tej bardzo nielicznej grupce. I była osoba szczególna – Anna Walentynowicz. Proszę pamiętać, że ja nie mówię o potężnej formacji. To była nieduża grupa, a kobiety odgrywały w niej rolę niezmiernie istotną. „Robotnik Wybrzeża” był wydawany pod redakcją Joanny Dudy-Gwiazdy. Alina Pieńkowska to pierwsza aktywna osoba w środowisku służby zdrowia, w środowisku pielęgniarskim. Ta pielęgniarka z Gdańska kierowała przez wiele lat podziemną i „naziemną” Solidarnością.

Weźmy pierwsze dni strajku 1980 roku. Była chwila załamania... Dzisiaj rzadko to wspominamy, ale przyszedł taki moment, kiedy pracownicy zaczęli ze Stoczni Gdańskiej wychodzić. Wielu ich wyszło, niejeden z panów, skądinąd dzielnych, załamał się, stracił nadzieję. I osobami, które strajk powstrzymały, były kobiety. Taka jest prawda o dniu przełomu. Strajk się utrzymał i rozlał się już nie tylko na stocznie i porty, ale na całe Trójmiasto. Stał się olbrzymim ruchem. Powstał Międzyzakładowy Komitet Strajkowy – ten, który zawarł porozumienie sierpniowe.

I był czas późniejszy, lata 1980-81. Czy Paniom wtedy oddano wszystko, co im się należało? Muszę uczciwie powiedzieć, że moim zdaniem – nie. Solidarność jest ruchem, z którym całe życie będę związany, to nie ulega najmniejszej wątpliwości. Ale lata 1980-81 były trochę nadmiernie zmaskulinizowane. Parytetów wtedy nie było i rzeczywiście niewiele było kobiet w najwyższych władzach związku. Ale setki tysięcy, miliony działały w tym związku. I gdy przyszedł trudny czas stanu wojennego i wielu lat walki podziemnej, aż do wiosny roku 1989, to w tej walce udział kobiet był wielki.

Postać najbardziej symboliczna z tamtych czasów to Grażyna Staniszewska, która była w naczelnych władzach podziemia: w Tymczasowej Komisji Koordynacyjnej, Krajowej Komisji Wykonawczej, w istocie naczelnej władzy wolnej Polski. Ale wśród tych, którzy przygotowywali na przykład tajne posiedzenia TKK, kobiety odgrywały rolę istotną. Na każdym prawie posiedzeniu – a one odbywały się w różnych miejscach naszego kraju.

Przypomnę też, że kobiety były internowane – początkowo w Ordonie, później w innym miejscu w nieco lepszych warunkach, ale w pierwszych dniach razem z mężczyznami. Naprzeciwko celi, w której siedziałem, siedziały dziewczyny. Wiele z nich otrzymało wyroki. Wspomnę tutaj Ewę Kubasiewicz – najwyższy wyrok w okresie stanu wojennego: 10 lat więzienia. W okresie podziemia, zgodnie ze swoim temperamentem, działaczka Solidarności Walczącej. Mówię: zgodnie ze swoim temperamentem, bo była to grupa najradykalniejsza.

Reasumując: w długiej, kilkunastoletniej, końcowej fazie walki o wolną Polskę udział kobiet był wielki. Trzeba uczciwie powiedzieć, że niezupełnie doceniony.

Jeżeli dzisiaj niektórzy uważają, że pewne rozwiązania instytucjonalne są niedobre – nawet część pań tak uważa – to muszę powiedzieć, że mam nieco inne zdanie. Uważam, że należy ułatwić kobietom zaistnienie w życiu publicznym. Chociaż sytuacja jest oczywiście dzisiaj nieporównanie lepsza, niż była przed 30 laty.

Szanowne Panie!

Chciałem Paniom pogratulować życiorysu; chciałem podziękować za to, co Panie wtedy zrobiły. Chciałbym też Paniom, a także Waszym córkom życzyć, żebyście żyły w świecie, w którym zasługi pań i panów są doceniane w równym stopniu. Ja w ramach swoich możliwości staram się do tego dążyć. Ale oczywiście jest to jeszcze cel do osiągnięcia. Jeszcze raz serdecznie gratuluję.

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych