Ewa Błasik - wdowa po śp. dowódcy sił powietrznych - CZŁOWIEKIEM ROKU 2011 "Tygodnika Podlaskiego"

PAP
PAP

Człowiekiem Roku 2011 Tygodnika Podlaskiego została pochodząca z Białej Podlaskiej Ewa Błasik, dzięki której wysiłkom upadły fałszywe twierdzenia Rosjan i powtarzających je licznych środowisk w Polsce o odpowiedzialności polskich pilotów i ich dowódcy - generała Andrzeja Błasika - za tragedię smoleńską.

Ewa Błasik w osamotnieniu toczyła wielomiesięczną walkę z rosyjskim i polskim aparatem urzędniczo medialnym o honor i dobre imię swojego męża. Walkę, która zakończyła się zwycięstwem. Statuetkę dzielnej bialczance wręczył gospodarz uroczystości, Senator RP Grzegorz Bierecki, który nie kryjąc wzruszenia podziękował laureatce za bohaterską i niezłomną walkę o prawdę.

Nie mniej wzruszona Ewa Błasik, z trudem powstrzymując łzy, przypomniała postać swojego męża, którego po śmierci przed rosyjskimi kłamstwami „bardziej niż polski rząd i polskie dowództwo, bronili Amerykanie”.

Zapytana, jakie ma marzenia po wykonaniu – jak mówiła – najważniejszego zadania swojego życia, odpowiedziała:

„Marzę o tym, byśmy znowu mogli poczuć, że jesteśmy naprawdę we własnym kraju, by cała prawda o tragedii smoleńskiej ujrzała światło dzienne. To dla nas wszystkich, dla Polski, bardzo ważne. A marzenia dla mnie? By w chwili, kiedy ponownie zobaczę się z Andrzejem usłyszeć, że moje zadanie obrony jego czci i honoru wykonałam dobrze i że był ze mnie dumny – tak jak ja przez te wszystkie lata byłam dumna z niego”.

Wojciech Sumliński

EWA BŁASIK CZŁOWIEKIEM 2011 ROKU TYGODNIKA PODASKIEGO

Człowiekiem Roku 2011 Tygodnika Podlaskiego została pochodząca z Białej Podlaskiej Ewa Błasik, dzięki której upadły fałszywe twierdzenia Rosjan i powtarzających je licznych środowisk w Polsce o odpowiedzialności polskich pilotów i ich dowódcy - generała Andrzeja Błasika - za tragedię smoleńską. Ewa Błasik w osamotnieniu toczyła wielomiesięczną walkę z rosyjskim i polskim aparatem urzędniczo medialnym o honor i dobre imię swojego męża. Walkę, która zakończyła się zwycięstwem. Statuetkę dzielnej bialczance wręczył gospodarz uroczystości, Senator RP Grzegorz Bierecki, który nie kryjąc wzruszenia podziękował laureatce za bohaterską i niezłomną walkę o prawdę. Nie mniej wzruszona Ewa Błasik, z trudem powstrzymując łzy, przypomniała postać swojego męża, którego po śmierci przed rosyjskimi kłamstwami „bardziej niż polski rząd i polskie dowództwo, bronili Amerykanie”. Zapytana, jakie ma marzenia po wykonaniu – jak mówiła – najważniejszego zadania swojego życia, odpowiedziała: „ Marzę o tym, byśmy znowu mogli poczuć, że jesteśmy naprawdę we własnym kraju, by cała prawda o tragedii smoleńskiej ujrzała światło dzienne. To dla nas wszystkich, dla Polski, bardzo ważne. A marzenia dla mnie? By w chwili, kiedy ponownie zobaczę się z Andrzejem usłyszeć, że moje zadanie obrony jego czci i honoru wykonałam dobrze i że był ze mnie dumny – tak jak ja przez te wszystkie lata byłam dumna z niego”

EWA BŁASIK CZŁOWIEKIEM 2011 ROKU TYGODNIKA PODASKIEGO

Człowiekiem Roku 2011 Tygodnika Podlaskiego została pochodząca z Białej Podlaskiej Ewa Błasik, dzięki której upadły fałszywe twierdzenia Rosjan i powtarzających je licznych środowisk w Polsce o odpowiedzialności polskich pilotów i ich dowódcy - generała Andrzeja Błasika - za tragedię smoleńską. Ewa Błasik w osamotnieniu toczyła wielomiesięczną walkę z rosyjskim i polskim aparatem urzędniczo medialnym o honor i dobre imię swojego męża. Walkę, która zakończyła się zwycięstwem. Statuetkę dzielnej bialczance wręczył gospodarz uroczystości, Senator RP Grzegorz Bierecki, który nie kryjąc wzruszenia podziękował laureatce za bohaterską i niezłomną walkę o prawdę. Nie mniej wzruszona Ewa Błasik, z trudem powstrzymując łzy, przypomniała postać swojego męża, którego po śmierci przed rosyjskimi kłamstwami „bardziej niż polski rząd i polskie dowództwo, bronili Amerykanie”. Zapytana, jakie ma marzenia po wykonaniu – jak mówiła – najważniejszego zadania swojego życia, odpowiedziała: „ Marzę o tym, byśmy znowu mogli poczuć, że jesteśmy naprawdę we własnym kraju, by cała prawda o tragedii smoleńskiej ujrzała światło dzienne. To dla nas wszystkich, dla Polski, bardzo ważne. A marzenia dla mnie? By w chwili, kiedy ponownie zobaczę się z Andrzejem usłyszeć, że moje zadanie obrony jego czci i honoru wykonałam dobrze i że był ze mnie dumny – tak jak ja przez te wszystkie lata byłam dumna z niego”

Wojciech Sumliński

Wojciech Sumliński

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych