"Ocieplanie wizerunku" partii znamy już od czasów Jerzego Urbana. TVN 24 doskonale trzyma się wyznaczonej linii

fot. PAP / R. Pietruszka
fot. PAP / R. Pietruszka

W mainstreamowych mediach już zaczęło się robić to, co za czasów Jerzego Urbana nazywało się „ocieplaniem wizerunku” partii

Czym zajmuje się telewizja informacyjna, która czasami narzeka, że są ludzie uznający ją za narzędzie rządowej propagandy, gdy są problemy ze Stadionem Narodowym? „Zdobywa” wejściówkę do pomieszczeń, gdzie kamerą można sfilmować ładnie świecące lampki i dużo kolorowych kabli. To w prime time zrobi wrażenie na widzu i na pewno przyda się ukochanej partii, która będzie mogła wziąć oddech po dniach ostrej krytyki:

http://www.tvn24.pl/-1,1735308,0,1,tego-jeszcze-na-stadionie-narodowym-nie-widzieliscie,wiadomosc.html

Co zrobi ta sama stacja telewizyjna, gdy nieudolny minister zalicza wpadkę ze zdaniem, że „autostrady nie grają na Euro”?

Ano jakiś „dziennikarz śledczy” znajduje przypadkowo zdjęcie tegoż ministra w wieku 19-lat i porównuje go ze znanym aktorem:

http://www.tvn24.pl/-1,1735306,0,1,archiwalny-nowak-budzi-sensacje-brad-pitt,wiadomosc.html

Mam propozycję dla pracowników ITI. Postarajcie się o zdjęcie Donia Tuska w kołysce, z niemowlęcymi pośladkami na widoku. Wszak niemal każdemu dziecku robiono takie fikuśne fotki, więc „dziennikarz śledczy” nie powinien mieć problemu ze zdobyciem odpowiedniego materiału.

A następnie trzeba zrobić z tego czołówkę w „Faktach”. Rodzicom dzisiejszych noworodków zagrożonych biedą pozwoli to choć na moment zapomnieć, że ten śliczny bobasek na ekranie to człowiek, który dziś jest premierem, ale „przecież nic nie może”. Od razu zrobi im się przyjemniej i sympatyczniej.

Autor

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...