List Ministerstwa Sprawiedliwości do obywatelki z Opoczna. "Minister Sprawiedliwości powinien się nazywać Ministrem Bezradności"

fot. PAP / M. Kulczyński
fot. PAP / M. Kulczyński

To nie żart, tylko autentyczne pismo, wysłane z Ministerstwa Sprawiedliwości:

Rzeczpospolita Polska, Min isterstwo Sprawiedliwości, Biuro Ministra, Wydział Skarg i Wniosków, BM-III-R-054-76/12/2, Warszawa, dnia 9 stycznia 2012 r. Pani Krystyna W., Opoczno

Ministerstwo Sprawiedliwości Biuro Ministra - Wydział Skarg i Wniosków potwierdza wpływ Pani pisma z dnia 20 grudnia 2011 r., nadesłanego do Ministerstwa Sprawiedliwości 27 grudnia 2011 roku, w którym wyraża Pani swoje stanowisko o potrzebie zmiany ustawy z dnia 19 października 1991 r. o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa oraz o zmianie niektórych ustaw *Dz. U. z 2007 r.., Nr 231, poz. 1700) i jednocześnie informuję, iż zgodnie z art. 118 ust. 1 i 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. *Dz. U. z 1997 r., Nr 78, poz. 483 z późn. zm. ) inicjatywa ustawodawcza przysługuje posłom Senatowi, Prezydentowi Rzeczypospolitej i Radzie Ministrów. Inicjatywa ustawodawcza przysługuje też grupie co najmniej 100.000 obywateli mających prawo wybierania do Sejmu. Tryb postępowania w tej sprawie określa ustawa z dnia 24 czerwca 1999 r., o wykonywaniu inicjatywy ustawodawczej przez obywateli (Dz. U.. z 1999 r., Nr 62, poz. 688).

Zatem tut. Ministerstwo nie posiada kompetencji do podejmowania samodzielnie inicjatywy ustawodawczej, a tym samym do interesują Panią działań.

Nadmieniam przy tym równocześnie, że stosownie do art. 120 i 121 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej to Parlament uchwala ustawy, w tym również te, które mają na celu zmianę aktualnie obowiązujących przepisów.

W podpisie - Z upoważnienia Dyrektora Biura Ministra Główny Specjalista w Biurze Ministra Bożena Murawska- (drugi człon nazwiska nieczytelny) sędzia, podpis nieczytelny...

Tutejsze Ministerstwo.... przypomina mi się kultowy dialog z "Samych swoich"

- tato!, tato! - człowiek! - E tam człowiek, musi jaki tutejszy...

A Gowin z Krakowa, czyli w Warszawie jednak nietutejszy...

Zastanawiam się, do czego jest potrzebne tutejsze Ministerstwo Sprawiedliwości. I dochodzę do wniosku, że do niczego.

Minister Sprawiedliwości powinien się nazywać Ministrem Bezradności.

Do sądów nie ma nic, bo są niezawisłe.

Do prokuratury nie ma nic, wara mu od niej, bo jest niezależna

Do  komorników, do syndyków nie ma nic, bo są prywatni. Do notariuszy, radców prawnych, adwokatów nie ma nic, bo sa korporacyjni.

Pisanie jakichkolwiek interwencji do Ministerstwa Sprawiedliwości jest zajęciem całkowicie jałowym, bo odpowiedź jest zawsze jedna i ta sama. Punkt pierwszy - sąd zawsze ma rację, punkt drugi - jeśli sąd nie ma racji, patrz punkt pierwszy...

Obywatelka Krystyna W. z Opoczna sądziła, że Minister może przynajmniej zainicjować zmianę złego prawa. Okazuje się, nic bardziej błędnego - w sprawie inicjowania zmian ustawodawczych Minister Sprawiedliwości też jest zagubiony i bezradny jak dziecko we mgle.

Chce Obywatelko zmiany prawa, to niech sobie sama zorganizuje stosowną większość w Parlamencie (nawiasem mówić, pani sędzio z Ministerstwa Sprawiedliwości, w Polsce nie ma Parlamentu - jest Sejm, Senat i Zgromadzenie Narodowe) albo też zbierz dziewięćdziesiąt dziewięć tysięcy dziewięćset dziewięćdziesięciu dziewięciu (Tuwim pisał, że liczba dziewięćdziesiąt dziewięć brzmi jak dźwięk szkła tłuczonego z wysokości)podobnych sobie durniów i wnieście sobie razem obywatelski projekt ustawy. który zostanie odrzucony w pierwszym czytaniu.

Ministerstwiu Sprawiedliwości proszę nie zawracać głowy, gdyż nie od tego jest to wielce czcigodne, tutejsze Ministerstwo.

Po tej odpowiedzi Ministerstwa, skierowanej do obywatelki z Opoczna, tak sobie myslę, że gdyby zlikwidować Ministerstwo Sprawiedliwości, jego braku nikt by nie zauważył, może z wyjatrkiem ponad tysiąca jego urzędników, udzielających posłom i obywatelom światłych odpowiedzi, że tutejszy minister nic nie może.

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych