Wreszcie osoba kompetentna bierze się za sprawdzanie stanu Stadionu Narodowego. Premier Tusk zadeklarował bowiem, że w ciągu 2 godzin sprawdzi, kto kłamie. A chodzi o 2 cm niższą bramkę, ławkę o 12-stu miejscach rezerwowych, krzywe kąty proste na boisku.
Zatem możemy już być spokojni. Pan premier posprawdza te szczegóły, które się nie zgadzają. Miejmy nadzieję - osobiście. Jednak dla jeszcze większego spokoju koledzy partyjni proszą premiera o wzięcie w swoje ręce i wsparcie autorytetem nadzoru nad całością Euro 2012. Niepokoją się zapewne, że Euro, jako koło zamachowe gospodarki polskiej w 2012 roku zacina się. Ze stadionami kłopoty, z autostradami problemy – nawet plan minimum nie będzie wykonany.
Kto wie, co jeszcze się okaże w miarę upływu czasu, którego do wielkiego wydarzenia coraz mniej? Konkrety są przeciwko premierowi, nawet piar się zbiesił. Dwoje pięknych ministrów: Nowak od autostrad, Mucha od sportu mają wpadkę za wpadką. A pieniądze podatników płyną jak rzeka. Ale nie są przecież całkowicie stracone. Stadion Narodowy już teraz jest nieźle wykorzystywany, a to do protestów ACTA i do protestów kibiców, a to do promowania sportowego trybu życia - przez biegającą pani minister, jak najbardziej, od sportu.
Teraz premier Tusk jak prawdziwy gospodarz będzie doglądał detali sztandarowej inwestycji. Wszak premier - znawca i praktyk piłki nożnej teraz może pokazać, że jest na swoim miejscu, że może być premierem Stadionu Narodowego.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/127124-narodowy-obciach-premiera-tuska-czyli-krzywe-katy-proste
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.