Łukasza Warzechy przegląd wydarzeń ostatnich dni. Minister tygodnia, deklaracja tygodnia, głup tygodnia

Minister tygodnia

Że Joanna Mucha jest fachowcem wybitnym, któremu można by w  rządzie powierzyć właściwie każde zadanie – to już wiemy od Donalda Tuska. Joanna Mucha mogłaby być ministrem finansów, ministrem obrony albo ministrem spraw zagranicznych, ale że akurat potrzeba było uzupełnić lukę na froncie sportowym, więc tam trafiła. Za nią do Centralnego Ośrodka Sportu trafił jej fryzjer, także wybitny fachowiec, co również zostało potwierdzone przez pana premiera. Podobno Donald Tusk sam od czasu do czasu wpada do pana Marka do COS podciąć włosy i bardzo mu pasuje, że pan Marek jest teraz pod ręką, w Warszawie.

Mogliśmy się już wiele razy przekonać, jak znakomitą profesjonalistką jest Joanna Mucha także w dziedzinie sportowej. Najnowsze świadectwo swojego profesjonalizmu pani minister objawiła przed meczem o Superpuchar. Zadała mianowicie publicznie pytanie, kto wybrał drużyny, mające rozegrać mecz na Stadionie Narodowym. Może powinna była zadzwonić do swojego fryzjera. Pan Marek na pewno by wiedział.

Tak czy owak, problem rozwiązał się sam, ponieważ meczu i tak dziś nie ma. Stadion za półtora miliarda złotych jest niegotowy. Ale to właściwie nie problem. Stadion Narodowy autorstwa światłej ekipy Tuska i tak będzie przede wszystkim biurowcem, a mecze będą się na nim odbywać ot tak, czasem, przy okazji. Skoro już to boisko w środku biurowca jest… Może sobie krawaciarze na przerwie czasem wyjdą haratnąć w gałę.

 

Deklaracja tygodnia

Jarosław Kaczyński jest absolutnie niezawodny. Mając na podorędziu najwdzięczniejszy temat, potrafi skomentować go w taki sposób, że poprawia nastrój nawet przygnębionemu ostatnio Igorowi Ostachowiczowi.

W sprawie półrocznej Magdy, która zepchnęła na margines kwestie budżetu Polski i Unii Europejskiej, ratowania Grecji, problemów z gazem i odwołania wiceszefa BOR, prezes PiS zabrał także głos. Ale za to jak! Tu przytaczam in extenso całą wypowiedź, aby nie być posądzonym o jej zafałszowanie: „Czytając różnego rodzaju opracowania IPN natrafiłem na projekty śledztw przygotowywane Służbę Bezpieczeństwa. Jakieś ulotki, napisy na murach. I rzeczywiście są dziesiątki punktów, szerokie działania, rzetelnie przygotowywane. Trzeba się cieszyć, że SB nie ma, ale niestety policja nie potrafiła przejąć tych metod. Tamci byli skuteczni”.

Jeżeli za tym porównaniem policji w III RP do SB stał jakiś wizerunkowy zamysł, to jest on tak głęboko ukryty, że na razie nie był go w stanie rozszyfrować żaden znawca polityki. Chyba że PiS walczy o nową grupę wyborców – emerytowanych fachowców ze Służby Bezpieczeństwa.

 

Głup tygodnia

LOT ogłosił wewnętrzną instrukcję, zgodnie z którą personelowi latającemu nie wolno by było nosić widocznych symboli religijnych. W praktyce oznacza to tyle, że zakazany byłby np. mały krzyżyk na szyi. Jeżeli gdziekolwiek na świecie pojawiały się podobne regulacje, zawsze dziwnym trafem uderzały wyłącznie w chrześcijan.

Rzecznik LOT-u już się w tej sprawie wypowiedział, koncertowo rżnąc głupa. Stwierdził, że to akcja „czarnego piaru” i wyjaśnił, jaki był cel stworzenia takiej instrukcji: „Pokład samolotu jest szczególnym terenem. Przewozimy coraz więcej ludzi różnych kultur. Mogą pojawić się różne, czasami agresywne reakcje [na symbole religijne]”.

Owszem, znam osoby z innych kultur – bo na pewno nie z naszej – które reagują agresją na widok krzyża, na razie tylko werbalną lub legislacyjną: Magdalena Środa, Dominik Taras, Janusz Palikot, Wanda Nowicka. Jeśli jednak ktoś z powodu krzyżyka na szyi stewardessy miałby dostać w samolocie szału, to powinien raczej spędzać czas w zakładzie zamkniętym, a nie w podróżach. Ewentualnie wchodzą w grę egzorcyzmy.

 

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych