Jak Krytyka Polityczna PLUSka się w grantach. W „Uważam Rze” o kolejnych dobrodziejach lewackiego stowarzyszenia

Fot. wPolityce.pl
Fot. wPolityce.pl

Nie tylko państwowe urzędy i instytucje są wrażliwe na potrzeby Krytyki Politycznej. Lewicowa organizacja potrafi też znaleźć źródło finansowania w kontrolowanych przez polityków spółkach z udziałem Skarbu Państwa – czytamy w nowym „Uważam Rze”.

Marek Pyza pisze o wielotysięcznych umowach zawieranych przez Stowarzyszenie im. Stanisława Brzozowskiego z Polkomtelem w czasie, gdy firma należała jeszcze w większości do Skarbu Państwa, a jej wiceszefem, odpowiedzialnym za marketing i wydawanie pieniędzy był Krzysztof Kilian.

Kilian to jeden z najbliższych ludzi u boku Donalda Tuska. I to od ponad 20 lat. Razem zaczynali przygodę z wielką polityką w czasach Kongresu Liberalno-Demokratycznego. Gdy w nocy z 4 na 5 czerwca 1992 roku „policzono głosy”, obalono rząd Jana Olszewskiego, a po miesiącu wymieniono Waldemara Pawlaka na Hannę Suchocką, Krzysztof Kilian został ministrem łączności. Wcześniej był dyrektorem gabinetu ministra przekształceń własnościowych Janusza Lewandowskiego (dziś unijnego komisarza).

Tygodnik przypomina, że po przegranych przez KLD wyborach w 1993 roku, Kilian – jak mawiał klasyk – sprawdzał się w biznesie, doradzając prezesom banków i zasiadając w radach nadzorczych. Dziś jest jedną z niewielu osób darzonych przez lidera PO tak dużym zaufaniem. To on miał w 2009 roku doradzać premierowi pozbycie się z rządu Grzegorza Schetyny.

Według ”Uważam Rze” Kilian nie mógł nie wiedzieć o sponsorowaniu przez sieć Plus organizacji Sławomira Sierakowskiego.

Chodzi o duże kwoty. W 2011 roku spółka Polkomtel przeznaczyła na „działalność statutową” Krytyki Politycznej 160 tysięcy złotych. Podobne umowy podpisano również w 2010 i 2009 roku.

Jak pisze tygodnik, transakcje zostały przez państwową wówczas spółkę nieco schowane, wykorzystując pośrednika:

Mechanizm przedstawiał się następująco: obdarowanym było Stowarzyszenie im. Stanisława Brzozowskiego, darczyńcą – Polkomtel, który jednak przekazywał państwowe pieniądze poprzez dom mediowy Media Direction OMD, figurujący w umowie jako zleceniodawca. Na poziomie spółki transakcję pilotował departament Komunikacji marketingowej. Formalnie to ta jednostka występowała wyżej z prośbą o darowiznę na rzecz Krytyki.

Departament komunikacji marketingowej podlega bezpośrednio wiceprezesowi spółki, a jednocześnie dyrektorowi ds. marketingu. Od maja 2008 roku był nim Krzysztof Kilian.

Marek Pyza zanalizował roczne sprawozdania finansowe Krytyki Politycznej. Wymienia całą listę instytucji i urzędów dotujących stowarzyszenie Sławomira Sierakowskiego i wraca do kończącej się w tym roku umowy z warszawskim Śródmieściem na dzierżawę lokalu pod siedzibę i knajpę Krytyki (tę samą, w której 11 listopada schronili się niemieccy bojówkarze):

Koszt dzierżawy jednego metra powierzchni wynosi 12 złotych, co za cały lokal (1301 m2) daje zaledwie 15 618 zł. Nie trzeba dodawać, że taka stawka – dużo poniżej ceny rynkowej – jest wyjątkowo atrakcyjna dla organizacji, której przychody z samej działalności gastronomicznej w lokalu wynoszą 3 mln 473 tys. zł plus dodatkowe 456 tys. z wynajmu sal. Dla porównania ze sprzedaży książek i czasopism na konto Krytyki wpływa 182 tys. zł rocznie.

Jak kształtuje się czysty zysk stowarzyszenia? Jego działalność można podzielić na dwie gałęzie – gospodarczą i statutową. Pierwsza przynosi 178 tys. zł, druga zaś – 305 tys.

Podsumowując, na działalności naukowej, upowszechnianiu kultury, ochronie wolności i praw człowieka, integracji europejskiej etc. oraz serwowaniu przy okazji piwa i makaronów Krytyka Polityczna zarabia na czysto blisko pół miliona złotych rocznie. Gros tej kwoty zbiera się dzięki dotacjom, z których dużą część stanowią środki publiczne.

Jak się okazuje, również  od państwowej spółki, określonej w rocznym sprawozdaniu finansowym w KRS jako „podmiot instytucjonalny”.

Na jakie „dzieła” przeznaczone było wsparcie Polkomtela dla Krytyki, przeczytać można w nowym numerze „Uważam Rze”.

mag

 

 

 

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...