Wyborcza zaatakowała film "Ukraiński rapsod" o ludobójstwie na Wołyniu. Tym bardziej zachęcam aby zobaczyć

Kadr z filmu. Fot. wPolityce.pl
Kadr z filmu. Fot. wPolityce.pl

We Wrocławiu odbyła się premiera filmu Marka Srzednickiego pt. "Ukraiński rapsod", ukazującego zakazany temat ludobójstwa dokonanego przez bandy UPA na bezbronnych Polakach na Kresach. Temat, którego do tej pory w swoich filamch bali się poruszyć pupilkowie warszawskiego "salonu" np. Wajda czy Holland.

Oto zwiastun:


Film od razu zaatakował wściekle zaatakował jeden z podwładnych Adama Michnika i Seweryna Blumsztajna. Taki atak oznacza, że film jest dobry. Polecam go wszystkim, którzy szukają prawdy i nie boją się współczesnych cenzorów.

I jeszcze jedno. Autor paszkwilu z "Gazety Wyborczej" pisze, że filmu nie powinni oglądać licealiści. Dlatego też - jako były dysydent z czasów PRL - tym bardziej zachęcam licealistów, aby zobaczyli ów "owoc zakazany".

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych