W sprawie Jarosława Kaczyńskiego - króciutko

Szefostwo BOR (jeszcze z Pawłem Bielawnym jako pułkownikiem) na mszy w rocznicę katastrofy smoleńskiej. Fot. bor.gov.pl
Szefostwo BOR (jeszcze z Pawłem Bielawnym jako pułkownikiem) na mszy w rocznicę katastrofy smoleńskiej. Fot. bor.gov.pl

W związku z postawieniem przez prokuraturę zarzutów wiceszefowi BOR gen. Bielawnemu w sprawie niedopełnienia obowiązków służbowych w związku z organizacją wizyt w Katyniu premiera Donalda Tuska i śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego spore grono dziennikarzy i polityków, w tym szef SLD b. premier Leszek Miller zaczęło podważać rzetelność jednego z biegłych powołanych przez prokuraturę, p. ppłk  w stanie spoczynku Jarosława Kaczyńskiego.

Padały stwierdzenia, że można domniemywać, iż jego opinia jest mało wiarygodna, albowiem ma on zatarg z obecnym kierownictwem BOR.

Nie znam ani opinii p. ppłk. Jarosława Kaczyńskiego, ani nie dysponuję jakimikolwiek informacjami o relacjach między nim a obecnym kierownictwem BOR. Niemniej wobec padających publicznie stwierdzeń czuję się zobowiązany do przypomnienia, że to ja, jako minister właściwy do spraw wewnętrznych, zdymisjonowałem p. ppłk. Jarosława Kaczyńskiego ze stanowiska wiceszefa BOR.

Nie zamierzam podawać motywów mojej decyzji; ograniczę się do stwierdzenia, że nie wiązały się one w jakiejkolwiek mierze z wątpliwościami dotyczącymi profesjonalizmu, kompetencji i integralności moralnej p. ppłk. Jarosława Kaczyńskiego. Dotyczyły innych względów, które organ nadzorujący BOR powinien brać pod uwagę.

Jeśli zatem p. ppłk Jarosław Kaczyński miał powody, by mieć do kogokolwiek pretensje, to w pierwszym rzędzie do premiera Jarosława Kaczyńskiego oraz ministra Ludwika Dorna, który go zdymisjonował.

 

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych