Kaszubscy Kaszubi? "Nikt nie ma prawa burzyć kaszubskiej mentalności nabudowanej na fundamentach polskości"

Podczas ostatniego spotkania członków Stowarzyszenia Osób Narodowości Kaszubskiej Kaszëbskô Jednota, pojawił się postulat uznania Kaszubów za mniejszość etniczną. W zasadzie nie powinien dziwić ten fakt, bowiem stowarzyszenie od momentu powstania forsuje statutowe zapisy o rozbudzaniu i ugruntowywaniu kaszubskiej świadomości narodowej. Uznanie Kaszubów za oddzielny naród jest dla członków i sympatyków organizacji czymś naturalnym. Należy jednak w tej materii podjąć szereg działań, aby odrębność narodowa mieszkańców Pomorza została powszechnie uznana przez Polaków. Kim jednak mogliby stać się Kaszubi bez Polski, a kim Polacy bez Kaszub? Czy słowa kaszubskiego poety Hieronima Derdowskiego „nie ma Kaszëb bez Polonii, a bez Kaszëb Polśczi” uległy zdezaktualizowaniu?

Problem tożsamości narodowej był bardzo mocno dyskutowany po przedstawieniu wyników ze spisu powszechnego z 2002r., gdzie aż 5062 osoby zadeklarowały narodowość kaszubską. Zła konstrukcja pytań zawartych w spisie, odebrała ankietowanym możliwości zaznaczenia podwójnej tożsamości i uczyniła z Polski kraj dwujęzyczny. Region dwujęzyczny, z ponad 20% prezencją języka kaszubskiego jako ojczystego, obejmował aż dziewięć gmin pomorskich.

Dyskusja na temat narodowości Kaszubów może dokonać się jedynie w kontekście autoidentyfikacji narodowo-etnicznej (polskiej) oraz regionalno-etnicznej (kaszubskiej). Zdaniem prof. B. Synaka ten pierwszy rodzaj autoidentyfikacji wpływa na to, że Kaszubi mówią o sobie w większości wypadków: jesteśmy Polakami. Jest to również element wyróżniający Kaszubów z grupy innych zbiorowości, np. Mazurów czy Ślązaków, ponieważ w przypadku Kaszubów opcją językową nie stał się  język niemiecki, tylko język polski. Dyskusja o narodowości Kaszubów ma zatem zasadniczy sens w kontekście polskości:

„Mimo że Kaszubi wykształcili w sobie świadomość swojskości, odrębności etnicznej, to nie jest to odrębność jako wspólnoty narodowej czy państwowej. Tożsamość kaszubska od wielu dziesięcioleci kształtuje się w ramach polskiej tożsamości i tradycji narodowej (…)” – dodaje Synak.

Wśród badaczy, naukowców, publicystów, dyskutantów, nie brakowało jednak i takich, którzy choć ostrożnie, ale z determinacją przyznawali Kaszubom jako grupie etnicznej pewne znamiona narodowości:

„A więc nie tylko dlatego, że małe jest piękne. Także dlatego, że małe jest wielkie. Że w nim tkwią zarodki wielkości tego, co się nazywa narodem” – pisał w latach dziewięćdziesiątych Z. Zielonka.

W tym miejscu wspomnieć należy nieliczną grupę głównie młodej inteligencji kaszubskiej, związanej z pismem „Òdroda. Pismiono wòlnich Kaszëbów ë Pòmòrzanów”. Ci młodzi działacze  rozpoczęli swój manifest od sprzeciwu wobec podwójnej tożsamości Kaszubów (etnicznej – kaszubskiej i narodowej – polskiej). Następstwem zakwestionowania tego faktu stały się kolejne ideologiczne deklaracje. Stwierdzono, że a) polskość została Kaszubom narzucona w procesie polonizacji; b) podwójna tożsamość ulegnie dezaktualizacji wobec wyzwań przyszłości, koncentrujących się na jednej tożsamości; c) odwoływanie się do podwójnej tożsamości jest jedynie formą strachu przed konsekwentnym wyborem narodowym; d) mówienie o podwojonej tożsamości może zdecydowanie osłabić poczucie świadomości kaszubskiej, a w konsekwencji osłabić grupę; e) mówienie o Kaszubach jako grupie etnicznej może spowodować pojawienie się stereotypu „Kaszuba chłopa” (mieszkańca wsi). Tego typu deklaracje nie tylko odbierały Kaszubom prawa określania siebie Polakami w sensie etnicznym (Kaszub-Polak zaistnieć mógł tylko w sferze obywatela państwa polskiego), ale nade wszystko burzyły dotychczasowe naukowe badania empiryczne, odzwierciedlające rzeczywisty stan kaszubskiej tożsamości, a nie puste ideologie oderwane od autentycznej świadomości etnicznej i narodowej Kaszubów.

Z ostatnich badań przeprowadzonych na terenie południowych Kaszub (zwanym Gochami) wynika, że prawie wszyscy respondenci mówili o swojej narodowo-etnicznej (czyli polskiej) tożsamości. Jest to tym bardziej ciekawa sytuacja, że biorąc pod uwagę geograficzno-historyczne położenie terenu, z którego wywodzili się respondenci, kategorie narodu, narodowości były szczególnie trudne do zdefiniowania. Gochy były terenem kontaktu różnych grup etnicznych: germańskiej, ukraińskiej. Takie pogranicze kulturowe odnotowuje najczęściej istnienie mniejszości narodowych, dualizmu językowego i fenomenu dziedziczenia kulturowego. Identyfikowanie się z kaszubszczyzną nie przeszkodziło w formowaniu się polskiej tożsamości narodowej Gochów. Również przykład Dolnego Śląska potwierdza, że tożsamość etniczną wyznacza przede wszystkim język i pochodzenie, natomiast przynależność narodowa wiąże się z pewnym systemem wartości, którego akceptacja poprzedzona jest świadomym aktem woli. Narodowość oznacza zawsze coś więcej niż więzy językowe. Jest to świadoma i wolna akceptacja systemu wartości, wspólnej historii, spuścizny kulturowej oraz świadomości tworzenia czegoś szczególnego wszystkich utożsamiających się z narodem. Dlatego też w przypadku badanej społeczności Gochów potwierdziła się zasadność odwoływania się respondentów głównie do języka i pochodzenia jako wyznaczników tożsamości etnicznej, natomiast o tożsamości narodowej (polskiej) decydują głównie: wspólna historia narodu polskiego, ogólnonarodowa sztuka (literatura, film, teatr itp.), religia katolicka w wymiarze ogólnonarodowym, postacie uosabiające najlepsze cechy narodu (znani pisarze, naukowcy, duchowni, sportowcy itp.).

Przyglądając się społeczności Kaszub można odnieść wrażenie, że hasła głoszone przez grupkę ludzi przekonanych o powodzeniu swojej ideologii, nie współgrają z głosem ludu kaszubskiego, zdecydowanie inaczej pojmującego wartość narodu polskiego i dumę z przynależności do niego. Nikt nie ma prawa burzyć kaszubskiej mentalności nabudowanej na fundamentach polskości. Od czasu do czasu pojawiają się jednak separatystyczne ciągoty, którym jednoznacznie należy się przeciwstawiać. Sprzeciw jest w tym przypadku wyrazem szacunku dla narodu, który historycznie i kulturowo stał się kolebką kaszubskości. Cieszy fakt, że obecny prezes Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego Łukasz Grzędzicki, jednoznacznie odcina się od poglądu uznania Kaszubów za mniejszość etniczną. Jego zdaniem wysuwanie takich postulatów  mogłoby doprowadzić do konieczności wyboru pomiędzy byciem Kaszubą a Polakiem:

"Nie będziemy kreować narodu kaszubskiego, bo Kaszubi są w Polsce równorzędnymi obywatelami. Większość Kaszubów, w tym także ja, ma podwójną tożsamość: czują się Kaszubami i Polakami" – dodaje prezes.

Jako istotny powód wyodrębnienia narodu kaszubskiego, członek rady programowej A. Jabłoński (były prezes ZK-P), wymienia m. in. ułatwienia w zdobywaniu dotacji finansowych.  Ewidentnie można odnieść tu wrażenie konfliktu skrajnie różnych wartości, których jednopoziomowa klasyfikacja stwarza sytuację nieuczciwości.

Bogactwo kultury kaszubskiej, odrębność językowa, tworzyły się w dużej mierze w kontekście polskości. Kaszubi zawsze czuli się Polakami i jak wynika z badań przeprowadzonych na południowych krańców Pomorza, większość z nich nie wyobraża sobie egzystowania w obrębie innej narodowości – nawet kaszubskiej. Na przestrzeni wieków lud ten wykształcił w sobie silną polską świadomość narodową, która „wypróbowana” czy to przez Niemców, czy samych Polaków, umacniała się i nie ulegała presji pojawiającej się separatystycznej utopii.  Pozostaje żywić nadzieję, że wypełnianie przez Kaszubów zachęty bł. Jana Pawła II do strzeżenia wartości i dziedzictwa stanowiącego o kaszubskiej tożsamości, dokonywać się będzie w relacji szacunku i przywiązania do narodu polskiego.

 

Autor

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...