OŚWIADCZENIE

Katowicki Klub „Gazety Polskiej” z oburzeniem przyjmuje nadanie pokazowi filmowemu i dyskusji organizowanej przez RAŚ 2.02.2012 r w Katowicach tytułu „polskie obozy koncentracyjne”. Skład dyskutantów świadczy o braku woli poważnej dyskusji nad trudnym fragmentem powojennej historii Górnego Śląska. Mamy tutaj raczej imprezę propagandową wpisującą się w próbę powiązania śląskości z ekstremalną lewicą rodem z Ruchu Palikota.

W dyskusji mają uczestniczyć dwie osoby związane z RAŚ (lider RAŚ Jerzy Gorzelik i dziennikarz Krzysztof  Karwat, w przeszłości kandydat z listy RAŚ do Sejmiku Śląskiego). I dwie związane z mniejszością niemiecką (reżyser Paweł Sieger i profesor Norbert Honka z Uniwersytetu Opolskiego). W Województwie Śląskim od 2006 r. przedstawiciele mniejszości niemieckiej startują z list RAŚ do Sejmiku Śląskiego. Logicznym dopełnieniem jest deklarowana na stronie reżysera sympatia do Janusza Korwin-Mikke – w 2006 RAŚ, UPR i PO zblokowały listy do Sejmiku Śląskiego a z formacji Janusza Korwin-Mikke wywodzą się czołowi liderzy śląskiej PO jak poseł Tomasz Tomczykiewicz, marszałek Województwa Śląskiego Adam Matusiewicz czy senator Leszek Piechota. W wypowiedzi na łamach „Nowej Gazety Śląskiej” uczestnik dyskusji prof.Ryszard Kaczmarek już rozstrzygnął, że nazwa „polskie obozy koncentracyjne” jest prawidłowa.

Lider RAŚ Jerzy Gorzelik już dosyć dawno sformułował swoje cele – budowa narodowej tożsamości śląskiej (jeszcze jako założyciel Związku Ludności Narodowości Śląskiej w 1995 r.) w ostrej opozycji do Polski z jednoczesnym wybielaniem grzechów Niemców wobec Ślązaków. Dzisiaj mamy próbę prowadzenia operacji propagandowej polegającej na przypisaniu Polakom winy za ... czołowe zaangażowanie w tworzenie obozów koncentracyjnych. Z artykułu Rafała Marczyńskiego na łamach „Nowej Gazety Śląskiej” możemy dowiedzieć się, że Polacy mieli tworzyć obozy koncentracyjne dla jeńców sowieckich podczas wojny polsko-bolszewickiej, w II RP w Berezie Kartuskiej czy po II Wojnie Światowej. Stawianie tamtych obozów w jednym szeregu z niemieckimi nazistowiskimi obozami nastawionymi na mordowanie Żydów w komorach gazowych to nadużycie i manipulacja.

Kolejne oszustwo to próba przydzielenia niepodległej Polsce odpowiedzialności za zbrodnie komunistyczne lub rzekome traktowanie ich jako tematów tabu. Były komendant obozu w Zgodzie obywatel PRL Salomon Morel nie przypadkiem w 1992 r. nagle odkrył swoje żydowskie korzenie i uciekł do Izraela aby uniknąć odpowiedzialności za zbrodnie przed sądami wolnej Polski. Z inicjatywy polskich polityków powstał Instytut Pamięci Narodowej gdzie wydano profesjonalne książki historyczne poświęcone represjom komunistycznym na Górnym Śląsku – kupują je m.in. pracownicy biura posła Kazimierza Kutza i nigdy nie kwestionowali ich wiarygodności. Polskie sądy ścigały zbrodniarzy komunistycznych także odpowiedzialnych za zbrodnie w naszym regionie – niestety nie zawsze skutecznie.

Próba przypisania wszystkim Polakom odpowiedzialności za zbrodnie komunistyczne pokazuje, że Ruch Autonomii Śląska nie jest żadnym ruchem regionalnym mającym bronić tożsamości regionalnej Górnego Śląska. RAŚ przyłącza się do środowisk ekstremalnej lewicy czyniącej ze zwalczania poczucia dumy narodowej posłannictwo. Skrajny przykład takiej postawy mieliśmy podczas święta 11 Listopada gdy niemieccy lewacy przyjechali zwalczać „polski nacjonalizm”.

Za Katowicki Klub „Gazety Polskiej”

Przewodniczący

Piotr Pietrasz