Publikujemy list naszego Czytelnika, a rozgoryczonego - jak pisze - byłego widza TVP do prezesa publicznej telewizji. Nazwisko do wiadomości redakcji

 

Pan
Juliusz Braun
Prezes Telewizji Polskiej S.A.


W ostatnim czasie trwa kampania nakłaniająca do opłacania abonamentu RTV skierowana do znacznej części społeczeństwa polskiego. Pomijając niezbyt udaną reklamę, która pojawia się często w ostatnich dniach, nikt nie mówi otwarcie, dlaczego tego abonamentu tak dużo Polaków nie płaci. Powodów jest kilka. Można tu wymienić zwykłe uchylanie się od płacenia,  bo leży to w naturze człowieka (nikt nie lubi płacić podatków), innym powodem jest niedawne nawoływanie premiera Tuska, że abonament jest anachronizmem, reliktem minionej epoki. Ale jest jeszcze inny bardzo ważny powód tego stanu rzeczy, z tego powodu właśnie ja zaprzestałem opłacania abonamentu. Niedawno członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji w udzielonym wywiadzie, Pan Rogowski powiedział, że należy płacić abonament ponieważ telewizja jest telewizją publiczną i pełni tzw. misję. Otóż, to twierdzenie jest błędne w całości. Obecna telewizja nie ma nic wspólnego z telewizją publiczną i nie pełni żadnej misji. Pokrótce uzasadnię to twierdzenie.

Jedną z ról, które powinna pełnić telewizja publiczna jest rzetelne nadawanie programów publicystyczno-informacyjnych. W Polsce, podobnie jak w innych krajach, społeczeństwo jest podzielone politycznie. Uogólniając około 20-25 % społeczeństwa ma poglądy lewicowe, około 30-35% prawicowe i konserwatywne, a około 40 % to tzw. liberałowie oraz osoby nie do końca zdecydowane politycznie. Telewizja publiczna to taka telewizja, w której wszystkie te grupy mają jednakowy dostęp do niej, bez względu na opcję, która aktualnie rządzi. W takiej telewizji programy prowadzone są przez różnych dziennikarzy kojarzonych tak z np. lewicą jak i prawicą. Nie może być tak, że pewna grupa dziennikarzy, a co za tym idzie również pewne osądy, problemy są spychane na margines lub nie ma ich wcale, a zdecydowanie dominuje opcja, która rządzi. To w pewnym sensie jest zrozumiałe, bo Zarząd Telewizji oraz KRRiTV są z rozdania politycznego i muszą wypełniać swoją „misję”, ale nie ma to nic wspólnego z telewizją publiczną. Obecnie jest cenzura na pewne niewygodne tematy i pewnych niewygodnych dziennikarzy, którzy mogą podejmować niewygodne dla władzy tematy. To pierwszy powód niepłacenia przeze mnie abonamentu.

Drugi powód, może nieco mniejszego kalibru, to tzw. misyjność czyli jej brak. Jeśli mowa jest o misji, to od razu pojawia się temat dyżurny - poniedziałkowy teatr telewizji. Wystarczy w poniedziałek „puścić” teatr w najlepszej porze oglądalności i już mamy zapewnioną misyjność. Mam takie wrażenie, że właśnie kierownictwo telewizji i KRRiTV tak sądzi. Niestety poza tym teatrem w całej cotygodniowej ramówce nie ma prawie wcale żadnych programów ambitnych, kształtujących wrażliwość szczególnie młodych ludzi. Mamy za to moc często głupawych kabaretów, moc seriali i programów „rozrywkowych”, w których najlepiej bawią się celebryci tych programów, a nie widz. Ja np. lubię jazz. Czy kiedykolwiek w ciągu ostatnich miesięcy ta muzyka gościła w I lub II programie? Wiem, że niewielu ludzi słucha takiej muzyki ale gdzie jak nie w „telewizji misyjnej” ona powinna czasami chociaż bywać. I tak jest z innymi dziedzinami sztuki, chociażby muzyką klasyczną, której jest jak na lekarstwo. Nie wspomnę już o polityce czasu nadawania programów.

Jeśli telewizja będzie jedynie dla pewnej części społeczeństwa, to nie ma mowy aby wszyscy ją opłacali. Tak myśli spora grupa Polaków. Wmawiano ludziom frazesy o odpolitycznieniu telewizji, jednakże tak się nie stało, dlatego teraz telewizja płaci za te obietnice i nie ma sensu traktować nie płacących abonamentu jak ludzi nieuczciwych i porównywać ich do obywateli innych krajów europejskich bo tam pod tym względem jest trochę inaczej.

Mam nadzieję, że dożyję czasów, kiedy telewizja będzie odpolityczniona, pluralistyczna, gdzie każdy będzie mógł mieć swoje zdanie i będzie ono zamieszczane, gdzie nie będzie cenzury na pewne niewygodne dla aktualnej władzy tematy.
A czy Pan jest za taką telewizją?