Wulgarny jak "Wyborcza"? Gdy chodzi o zwalczanie konserwatystów każdy, najbardziej chamski chwyt, zyska ich poklask

Fot. wPolityce.pl
Fot. wPolityce.pl

Co śmieszy polską lewicę obyczajową? Jak postrzega świat? Czy ludzie nawołujący co chwila do tolerancji, oburzeni wszelkim pogardliwym określeniem homoseksualistów (tu warto przypomnieć, że Kościół również naucza iż osób homoseksualnych nie  należy traktować ubliżająco) sami przestrzegają reguł minimalnej choćby kultury debaty publicznej? Niestety nie. W programach telewizji publicznej zdarzają się takie "kwiatki" jak 1 czerwca tego roku, kiedy młodzi homoseksualiści wzywali dzieci do... ujawnienia swojej orientacji w Dzień Dziecka. A w prasie takie okładki "Newsweek Polska", który wzywał by dać "dzieci dla gejów" - jakby były rzeczami. I to zdjęcie - między nogami.

A np. w "Gazecie Wyborczej" z wczoraj w relacji z prawyborów amerykańskich znajdujemy taki, niezwykle wulgarny, fragment:

Prorodzinny i konserwatywny Rick Santorum też nie dogoni Romneya, ale już osiągnął moralne zwycięstwo, choć niestety, chwilowe. Kilka lat temu podpadł amerykańskim gejom, wymieniając jednym tchem homoseksualizm i zoofilię. Gejowscy blogerzy ogłosili konkurs na definicję neologizmu "santorum" i stworzyli specjalną stronę internetową, żeby ją popularyzować. Wygrała definicja: "santorum - pienista maź będąca mieszanką lubrykantu i masy kałowej, która jest czasami efektem ubocznym seksu analnego". Po wstukaniu słowa "santorum" do Google'a wyskakuje ona na pierwszym miejscu - przed biografią kandydata w Wikipedii i przed jego oficjalną stroną. Zaraz po Iowa, gdzie Santorum przegrał o włos z Romneyem, definicja spadła na drugie miejsce. Ale już wróciła na pierwsze.

Ponownie przepraszamy za wyjątkową wulgarność opisu, ale "to to" znalazło się na dziewiątej stronie "Wyborczej" z 9 stycznia.

To ohydztwo wyraźnie cieszy Mariusza Zawadzkiego donoszącego z "Waszyngtonu". Bawi go to najgorsze chamstwo, mające upokorzyć, odebrać godność polemiście. Jak widać, gdy chodzi o zwalczanie konserwatystów każdy, najbardziej chamski chwyt, zyska poklask tej redakcji. Brrr! A już ta szczegółowość opisu - ohyda.

I oni żądają by ich nazywać inteligencją... Prawdziwi arbitrzy elegancji.

gim

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych