Pomnik Katyński umiejscowiony w samym sercu Warszawy – tuż przy Zamku Królewskim na rogu ulicy Senatorskiej i Placu Zamkowego  - ma zostać przeniesiony.

Tak postanowiły władze stolicy, ponieważ teren na którym znajduje się ten skromny, ale bardzo wymowny i sugestywny pomnik poświęcony „Pamięci Oficerów Wojska Polskiego zamordowanych przez komunistyczny totalitaryzm sowiecki na całym obszarze imperium zła po 17 września 1939 roku", jak poinformował niedawno Bartosz Milczarczyk, rzecznik prasowy Urzędu m.st. Warszawy, „zostanie przekazany prawowitym właścicielom, którzy utracili go na skutek dekretu Bieruta”.

Zdaniem ratusza prywatny nabywca tego obszaru oczekuje usunięcia pomnika do 28 lutego 2012 roku.

Doktryna konserwatorska UNESCO

Józef Szaniawski, pełnomocnik pułkownika Kuklińskiego oraz jeden z inicjatorów powstania pomnika mówi że tuż przed Świętami Bożego Narodzenia w gabinecie wiceprezydenta Warszawy Włodzimierza Paszyńskiego okazało się, iż „doktryna konserwatorska UNIESCO nie pozwala, aby Pomnik Katyński znajdował się na Pl. Zamkowym” .

- Takie stanowisko zajął stołeczny konserwator zabytków. Jednak, na czym ta doktryna miałaby polegać nie sprecyzował ani konserwator, ani wiceprezydent Paszyński – zastanawia się Szaniawski.       

Pomnik Katyński stał na wspomnianym miejscu przez 13 lat i do tej pory stołeczny konserwator zabytków nie zauważył żadnych nieprawidłowości związanych z założeniami UNESCO. Szaniawski podkreśla, że przytaczana argumentacja konserwatora zabytków jest pretekstem, „tak samo jak wszystkie pozostałe pseudoargumenty używane przez urzędników”.

W rzeczywistości chodzi o znaczenie Pomnika Katyńskiego, które szczególnie wzrosło po tragicznej katastrofie 10 kwietnia 2010 roku pod Smoleńskiem, kiedy w drodze do Katynia zginął prezydent Lech Kaczyński i elita Rzeczypospolitej

– tłumaczy Szaniawski.

„Niechże trwa obecny pomnik na tym miejscu!”

Niewątpliwie obecne miejsce dla pomnika - który zdaniem Andrzeja Melaka, przewodniczącego  Komitetu Katyńskiego,  jako „jedyny w Warszawie demaskuje sowiecką zbrodnię ludobójstwa na polskich oficerach” - jest najlepszą lokalizacją. To właśnie tutaj codziennie setki turystów odwiedzających Stare Miasto w Warszawie zatrzymuje się, aby oddać cześć tym, którzy zostali zamordowani z rąk sowieckich. Ten pomnik i miejsce, w którym został odsłonięty ma szczególny charakter. Bowiem Pomnik Katyński 6 maja 1998 roku odsłonił pułkownik Ryszard Kukliński, bohater Polski i Ameryki oraz ostatni skazany na śmierć przez komunistów oficer Wojska Polskiego.

Jestem głęboko poruszony, że przypadł mi zaszczyt odsłonięcia pomnika upamiętniającego zbrodnię katyńską - w sercu stolicy, obok kolumny, opiewanej przez narodowego wieszcza. To pomnik symbol. Już okupacyjne ulotki Armii Krajowej wymieniały nazwę Katyń obok nazwy Oświęcim, dwu miejsc ludobójstwa popełnionego przez dwa wielkie państwa totalitarne XX wieku. Na obecnym pomniku wyryto kilkanaście słów. Ale to tylko tytuł wielkiej złowieszczej księgi naszej historii, księgi, na której niewidocznych kartkach, ale znaczonych bólem i łzami, zapisane są dziesiątki tysięcy nazwisk oficerów Wojska Polskiego, ofiar sowieckiego ludobójstwa. Rozpoczęło się ono już o świcie 17 września 1939 roku i trwało jeszcze długo po ostatniej wojnie, w czasie, którego nie zamyka żadna ścisła data”

– mówił wówczas pułkownik Kukliński. A na zakończenie swojego wystąpienia apelował:

Jeśli jest prawdą, że pomniki mają swoją mowę, to ten będzie mówić: „Przechodniu, powiedz wszystkim, że do ostatniej chwili staliśmy na straży, wierni Polsce i jej wolności”. Niechże trwa obecny pomnik na tym miejscu, pod miłościwą opieką króla na kolumnie i jego wyciągniętego miecza.

Miasto dotknięte Zbrodnią Katyńską

Autorem tego niezwykle istotnego dla  Polski pomnika jest znany rzeźbiarz Andrzej Renes, twórca wielu innych ważnych obiektów w stolicy jak np. pomnika Prymasa Tysiąclecia, kardynała Stefana Wyszyńskiego znajdującego się na Krakowskim Przedmieściu czy ks. Ignacego Skorupki przed katedrą praską. To właśnie na tym niewielkim skwerze przy Placu Zamkowym w maju 1998 roku przybyło ponad dwadzieścia tysięcy osób, w tym przedstawicieli najwyższych władz  państwowych, biskupów, delegacji Jasnej Góry i pocztów sztandarowych z całej Polski, aby wreszcie móc głośno upamiętnić tragiczną historię. Jednakże dzisiaj nie wszyscy pamiętają tamten czas.

Czy przeniesienie tego symbolicznego Pomnika Katyńskiego w inne miejsce nie przyczyni się do oddalenia w zapomnienie historycznych uroczystości poświęconych jego odsłonięciu oraz nie będzie utrudnieniem dla turystów w znalezieniu nowej lokalizacji? Agnieszka Kłąb, zastępca rzecznika prasowego m.st. Warszawy zapewnia, że poszukiwane są „różne reprezentacyjne miejsca dla tego pomnika w centrum miasta”. Początkowo ze strony Zarządu Terenów Publicznych padła propozycja, aby skromny głaz oddający hołd pomordowanym w Katyniu przenieść na ulicę Kilińskiego, łączącą ulicę Długą oraz Podwale. Jednak na to nie zgodził się Komitet Katyński. Andrzej Melak w liście do Renaty Kaznowskiej, dyrektor Zarządu Terenów Publicznych pisze:

Projektowaniu Pomnika Katyńskiego towarzyszyła idea umiejscowienia go w centralnym, symbolicznym dla Warszawy miejscu, jakim jest Plac Zamkowy. Jedyny w stolicy pomnik Ofiar Zbrodni Katyńskiej stanął w sercu miasta, które w wyniku tej zbrodni straciło kilkuset wybitnych obywateli. Dlatego niezmierne istotne jest utrzymanie obecnej lub maksymalnie zbliżonej lokalizacji pomnika, który upamiętnia Ofiary Katynia

argumentuje w dokumencie przewodniczący Komitetu Katyńskiego. Potem pojawiły się kolejne propozycje nowego miejsca dla Pomnika Katyńskiego jak np. okolice mostu gotyckiego po przeciwległej stronie ul. Podwale.

Kłąb poinformowała w sobotę, że miasto chce, aby pomnik „znajdował się na Podwalu”. Tego dnia Forum Młodych PiS na Placu Zamkowym apelowało o pozostawienie pomnika w obecnym miejscu.

Historia ciągle żywa

Jaki będzie ostateczny los pomnika?  Wszystko zależy od decyzji władz Warszawy.

To jest bardzo symboliczna rzeźba. Szanując historię jej powstania i szczególny charakter jej odsłonięcia należy znaleźć kompromisowe rozwiązanie. Jeśli miałoby dojść do przesunięcia Pomnika Katyńskiego, na pewno nowa lokalizacja powinna znajdować się w pobliżu obecnego miejsca

– ocenia Andrzej Renes, autor  głazu, na którym znajduje się płyta z napisem upamiętniającym pomordowanych w Katyniu. Dla Renesa pomnik ma bardzo istotne znacznie:

Idee powstania Pomnika Katyńskiego realizowałem wraz ze Stefanem Melakiem, który zginął w katastrofie prezydenckiego samolotu w drodze do Katynia. Wielkim przeżyciem dla mnie była również podróż do Katynia, wówczas gdy córki i rodziny pomordowanych polskich oficerów po raz pierwszy przybyły do tego miejsca. Nigdy nie zapomnę ich rozpaczy i tulenia się do katyńskich drzew

– mówi wybitny artysta.

Fundatorem Pomnika Katyńskiego jest Polonia Amerykańska. Upamiętnienie ofiar zamordowanych w Katyniu oraz głośne przypomnienie tragicznej historii kosztowało wiele wysiłku zarówno inicjatorów powstania pomnika, jak i innych zaangażowanych w to dzieło osób.            

Zastanawiające jest, dlaczego po tylu latach nagle urzędnicy stolicy przypomnieli sobie, że działka należy się spadkobiercom…