Zegar polskiej prezydencji odlicza już ostatnie minuty unijnego balu. Donald Tusk, niczym Kopciuszek stara się skutecznie uwieść oczarowanego nim księcia Merkozy. Doskonale wie, że dobre wrażenie trzeba utrzymać do samego końca. Rzuca więc, niby przypadkiem, słodkie obietnice, by nabrać pewności, że gdy zgubiwszy pantofelek opuści balową salę, książę Merkozy odnajdzie go i zaprosi do brukselskiej komnaty.
Oczarowywanie księcia było głównym zadaniem polskiej prezydencji. Donald Tusk nie krył tego ni przez chwilę. Już w mowie otwierającej przewodnictwo Polski w UE obiecał, że postara się wykorzystać półroczną prezydencję do „próby odbudowy wiary w Unię”.
UE jest wielka i jest to najlepsze miejsce do życia na ziemi
- mówił premier z zapałem, który nie zgasł nawet w czasie postawienia Polsce finansowego ultimatum.
Dwa tygodnie temu na kongresie w Marsylii Tusk apelował do polityków Europejskiej Partii Ludowej:
Europa z tego kryzysu musi wyjść silniejsza i naszą wspólną odpowiedzią musi być prawdziwy akt wiary w Europę.
Liczne słowa krytyki i nawoływania ekspertów do zmiany strategii działania nie wpłynęły na osłabienie wiary premiera. Dziś uważa, że czas przewodnictwa w UE może być dla Polski powodem do dumy narodowej. Twierdzi też, że Polsce udało się zbudować
nowy, zdrowy snobizm na Europę.
Choć dopuszcza już w swojej refleksji możliwość rozpadu Unii, nadal wyznaje swój brukselski akt wiary. Współbraci w wierze obdarza przy tym otuchą:
Trzeba robić wszystko, żeby Unia Europejska się nie rozpadła, a jeśli takie będą wyroki boskie, to żeby to się stało jak najpóźniej.
Trudno mówić o sukcesach ostatniego półrocza. Książę Merkozy zawrócił Kopciuszkowi w głowie do tego stopnia, że biedak nawet oddanie się do dyspozycji europejskim liderom ogłasza jako własne osiągnięcie.
Lista prezydencyjnych porażek Tuska jest długa. Przypomnijmy więc tylko kilka:
1. Poważne naruszenie bezpieczeństwa energetycznego Polski. To właśnie za polskiej prezydencji Niemcy i Rosja podpisały pakt o przesyle gazu pomijającym Polskę. Gazociąg północny zamknął możliwość rozwoju polskich portów i gospodarki morskiej. Umowy na dostawy gazowe spowodowały drastyczny wzrost cen gazu, które niebawem poddane zostaną kolejnym podwyżkom.
2. Brak starań o zawieszenie realizacji pakietu klimatyczno-energetycznego, będącego poważnym hamulcem rozwoju polskiego przemysłu. Fakt ten wpłynie też na stuprocentowy wzrost cen prądu w ciągu najbliższej dekady.
3. Niepodjęcie starań o wpisanie gazu łupkowego w strategię rozwoju energetycznego Europy, co gwarantowałoby Polce rozwój i bezpieczeństwo energetyczne w Europie.
4. Zaniechanie starań o wyegzekwowanie dopłat bezpośrednich dla rolnictwa, wskutek czego polscy rolnicy przez kolejne lata otrzymywać będą o 150 euro do hektara mniej niż rolnicy niemieccy. Polska wieś straci na tym kilka miliardów euro.
5. Brak odbudowy przemysłu stoczniowego i gospodarki morskiej.
W zamian mamy obietnice stworzenia elektrowni jądrowych, roztrwonienie narodowych oszczędności na ratowanie Europy z długów i zapewnienie, że oddanie się pod przewodnictwo Niemiec jest naszą jedyną szansą. Mamy też apel zakochanego w Europie premiera, by nie kierować się „narodowym egoizmem”.
Trzy rzeczy odbierają człowiekowi rozum: ślepa miłość, żądza władzy i żądza pieniądza. Nie zamierzam wyrokować czemu uległ premier. Przypominam sobie jednak film, promujący polską prezydencję. Czyżby można w nim było dostrzec elementy profetyczne? Namiętny, ślepy taniec na tle walącej się w gruzy rzeczywistości... Dzieło Bagińskiego nie zwiastuje jednak omamionemu przez Księcia Kopciuszkowi bajkowego zakończenia. Czyżby i premier miał kiedyś szansę obudzić się ze snu?
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/124655-ostatnie-minuty-unijnego-balu-donald-tusk-niczym-kopciuszek-stara-sie-uwiesc-ksiecia-merkozy
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.