Koziej w RMF FM: Jarosław Kaczyński odpisał, że podtrzymuje swoją wcześniejszą decyzję i nie chce wracać do RBN

PAP
PAP

Konrad Piasecki: Panie generale, i chcę na koniec jeszcze przejść na nasze podwórko i temat Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Dlaczego jest tak, że nie zwołuje się tej Rady w sytuacjach tak istotnych jak te ostatnie szczyty Unii Europejskiej, decyzje dotyczące polskiego zaangażowania w pożyczkę dla Międzynarodowego Funduszu Walutowego? Pamiętamy, że kiedyś Radę zwoływano nawet dlatego, że przyjeżdżał prezydent Miedwiediew. Dzisiaj dzieją się ważne rzeczy - Rady nie ma.

Stanisław Koziej: Nie, nie, nie. Tu się nie zgadzam, tu się nie zgadzam. Rada Bezpieczeństwa Narodowego nie jest strażą pożarną do reagowania szybkiego. Od tego są inne struktury, zwłaszcza rządowe. Jeśli idzie o te europejskie szczyty, jak wiemy, na ten temat dyskutował parlament, Sejm, rząd, przedstawiając swoje racje.

Ale post factum. A anty factum można było zrobić dyskusję z ministrem Sikorskim, który też zaskoczył prezydenta...

Nie, nie, nie. Ale to nie jest temat, moi zdaniem, na Radę. Oczywiście można też zwoływać Rady na każdy temat, ale byłoby to jakby dezawuowanie samej istoty Rady jako strategicznego organu spokojnej refleksji. Miedwiediew - nie zgadzam się. W stosunku do Miedwiediewa była debata o wielkim problemie stosunków polsko-rosyjskich.

Wyślecie ponownie zaproszenie do Rady dla Jarosława Kaczyńskiego, takie post-wyborcze?

Nie, ja wysłałem do niego pismo z zapytaniem, czy odwołuje, czy wycofuje swoją rezygnację. Odpowiedział, że podtrzymuje rezygnację, w związku z tym sprawa jest bezprzedmiotowa.

Na następnym posiedzeniu będzie już Leszek Miller i Janusz Palikot?

Będzie, tak jest. Pan prezydent na pierwszym posiedzeniu powoła tych dwóch szefów, nowych szefów partii. Powoła również, ewentualnie, jeżeli powstanie nowa partia, która zapowiada, że powstanie.

Zbigniewa Ziobrę.

No, nie wiem, kto będzie przewodniczącym.

Znaczy, ale mówimy o ziobrystach, czyli Solidarnej Polsce.

Tak jest. Jeżeli oni utworzą partię, oczywiście.

A powołanie Palikota to była decyzja prezydenta?

Tak. No ale to była konsekwencja niejako decyzji wcześniej podjętych, że w skład Rady zapraszani są szefowie partii, którzy mają swoje kluby parlamentarne.

Nawet. jeśli ta partia to partia Palikota.

Tak jest, ale reguły są regułami, zasady są zasadami świętymi, trzeba je przestrzegać.

Stanisław Koziej, szef Rady Bezpieczeństwa Narodowego, w "Kontrwywiadzie" BBN, 22 grudnia 2011 r.


Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych