O Opus Dei pisze się dużo i najczęściej głupio, to znaczy w duchu taniej sensacji, że tajemnicza organizacja, która rządzi światem i takie tam. Andrzej Stankiewicz i Piotr Śmiłowicz napisali w „Newsweeku” (48/2011) tekst „Na tropie Opus Dei”, w którym pytają:
„Czyżby za fasadą oficjalnego życia publicznego w Polsce działała tajna sekta, dzięki której Kościół katolicki wywiera wpływ na wszystkie sfery życia?”.
Wśród domniemanych wybitnych członków Opus Dei umieścili m.in. Kazimierza Marcinkiewicza. Tak! Tego samego, który wraz z drugą żoną Isabel jest znany raczej z tabloidów, niż jako radykalny poplecznik Watykanu. W ten sposób Stankiewicz i Śmiłowicz stworzyli jakąś absurdalną opowioeść i wcisnęli ją czytelnikom tygodnika. Szkoda, że – jak się wydaje – brakuje im odwagi, aby spróbować napisać coś o tych, którzy rzeczywiście mają w Polsce ukrytą władzę i wielkie pieniądze.
Nie zajmowałbym się jednak tymi bzdurami, gdyby w tekście nie znalazł się pewien bardzo zastanawiający, a zarazem niepokojący fragment. Otóż Stankiewicz i Śmiłowicz piszą tak:
„Gdyby rzeczywiście szef MSZ Radosław Sikorski, minister sprawiedliwości Jarosław Gowin oraz szef Kancelarii Premiera Tomasz Arabski należeli do Opus Dei, szef rządu miałby poważny polityczny problem. Tak istotni politycy w tak ważnych dla państwa resortach zobowiązani byliby kierować się wyłącznie katolickimi dogmatami. Bez żadnych wyjątków – bo tak nakazuje doktryna organizacji [Opus Dei]”
Dlaczego dziennikarze „Newsweeka” twierdzą, że jest jakiś poważny problem, jeśli ważni politycy byliby praktykującymi, rzeczywistymi katolikami. Przecież dogmaty katolickie przyjmują nie tylko członkowie Opus Dei, ale każdy, kto na serio traktuje swoje bycie członkiem Kościoła Katolickiego. Jaką to sprzeczność zauważyli Stankiewicz i Śmiłowicz pomiędzy byciem dobrym ministrem a wiarą np. w dogmat o Niepokalanym Poczęciu lub w realną obecność Pana Jezusa w Eucharystii. Może dziennikarze widzą jakieś niebezpieczeństwa w dogmacie o nieomylności papieża w sprawach wiary i moralności. No, ale nie licząc kanonizacji, które są aktami nieomylnymi, to ostatni papieski nieomylny akt ex cathedra miał miejsce w roku 1950, kiedy to Pius XII ogłosił dogmat o Wniebowzięciu Matki Bożej. Czy wiara w świętych i we Wniebowzięcie zagrażają panu premierowi? Gdyby przyjąć rozumowanie dziennikarzy „Newsweeka”, to należałoby powiedzieć, że każdy katolik, który nie jest jedynie katolikiem z metryki chrztu, byłby – jako ważna postać jakiegoś rządu – potencjalnym problemem. No, ale taka teza prowadziłaby do wykluczania wierzących i praktykujących katolików z działalności publicznej na szczytach władzy. Czy o to właśnie chodzi?
Opus Dei jest jedną z wielu katolickich organizacji, wspólnot, które oferują wierzącym jakąś formę stałej formacji katolickiej i konkretnego zaangażowania w misję Kościoła.
Neokatechumenat, Ruch Focolari, Akcja Katolicka Comunione e Liberazione, Wspólnota św. Idziego – to niektóre z nich. Ta ostatnia, Wspólnota św. Idziego, jest międzynarodowym ruchem katolickim obecnym w ponad 70 krajach, zrzeszającym ok. 50 tys. wiernych podejmujących różnego rodzaju dzieła, głównie na rzecz ubogich. Jej założyciel, Andrea Riccardi, został mianowany ministrem ds. współpracy międzynarodowej i integracji w nowym rządzie Włoch. Czy Riccardi zagraża państwu włoskiemu, skoro jest gorliwym katolikiem, przyjmującym katolickie dogmaty?
Sądzę, że Stankiewicz i Śmiłowicz sami nie wierzą w to, co napisali. No, ale napisali wpisując się w tyleż kłamliwą, co w przypadku słabszych umysłów skuteczną propagandę środowiska Palikota. Środowisko to przekonuje bowiem, że gej znany z tego, że jest gejem, oraz osoba, która zrobiła sobie coś, co nazywa się eufemistycznie zmianą płci, to wspaniali kandydaci do piastowania funkcji publicznych, ale już ktoś taki jak katolik Gowin nie nadaje się, bo wysługuje się Kościołowi. A komu wysługuje się gej znany z tego, że jest gejem?
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/123775-ks-dariusz-kowalczyk-czy-katolik-moze-byc-w-rzadzie-a-komu-wysluguje-sie-gej-znany-z-tego-ze-jest-gejem
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.