Gazeta Polska Codziennie informuje na swoich stronach, że ujawnionymi przez nią taśmami, z nagrywanymi przez Edmunda Klicha, akredytowanego po katastrofie smoleńskiej przy rosyjskiej MAK rozmowami, m.in. z ministrem obrony narodowej Bogdanem Klichem wynika, że już w kwietniu 2010 r. polscy eksperci mówili o rosyjskiej odpowiedzialności za tragedię.
Poseł Antoni Macierewicz poinformował, że podjął decyzję o zwołaniu zespołu parlamentarnego badającego katastrofę smoleńską, na którym zostaną omówione ujawnione nagrania.
Jeśli taśmy są autentyczne, mamy do czynienia ze skandalem
- mówi poseł PiS.
Jego zdaniem, wszystko bowiem wskazuje, że od półtora roku mieliśmy do czynienia z matactwem mającym na celu uniemożliwienie ujawnienie prawdy o zbrodni smoleńskiej.
Podczas nagranej rozmowy, zirytowany minister obrony Bogdan Klich, sztorcuje Edmunda Klicha za meldunek, w którym znalazła się uwaga, że Rosjanie ponoszą odpowiedzialność za katastrofę smoleńską, ponieważ nie zamknęli lotniska. Minister, sugeruje wręcz, żeby winą obarczyć pilotów.
Dla mnie jednak wniosek jest jeden. Załoga była zdeterminowana do lądowania, mimo że warunki na tym lotnisku na to nie pozwalały. Wszystko wskazuje, na to, że złamanie przez załogę tej procedury, będące wynikiem czegoś, było główną przyczyną katastrofy
- tłumaczył Edmundowi Klichowi minister Bogdan Klich.
Jeśli taśmy okażą się autentyczne będzie to oznaczało, że od półtora roku byliśmy okłamywani, a wszelkie ustalenia rosyjskiego śledztwa, MAK, jak i raport komisji Millera mijają się z celem. Prokuratura powinna zbadać te taśmy
- stwierdził poseł Marek Opioła, członek sejmowej komisji ds. służb specjalnych i obrony narodowej.
I rzeczywiście już wczoraj, zarówno prokuratura cywilna jak i wojskowa zajęły się ujawnionymi taśmami.
Prokuratorzy Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie prowadzący śledztwo dotyczące katastrofy smoleńskiej odsłuchali nagranie i nie stwierdzili, aby nagranie to miało wartość dowodową dla toczącego się postępowania
- zdążył już ocenić rzecznik prasowy NKW kpt. Marcin Maksjan.
Co ciekawe, prokuratura, jak informuje GPC już wszczęła śledztwo, ale nie w sprawie nagrań, ale jej autora, Edmunda Klicha, "w zakresie uzasadnionego podejrzenia", że ten nagrywał ministra obrony narodowej, co miałoby być naruszeniem obowiązujących w MON przepisów - wyjaśnił Maksjan.
MiKo
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/123700-szokujace-tasmy-klicha-nie-robia-wrazenia-na-prokuraturze-zamiast-nagraniem-zajma-sie-klichem
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.