Ostatnio zrobiło się głośno o skrajnie feministycznej Federacji Kobiet i Planowania Rodziny w kontekście powołania na Wicemarszałka Sejmu Pani Poseł Wandy Nowickiej, związanej z tą organizacją. Za swój priorytet uznaje ona przywrócenie w Polsce swobody aborcji.

Z Federacją współpracuje nieformalna grupa Ponton, która twierdzi, że zajmuje się edukacją seksualną oraz poradnictwem dla młodzieży w sprawach

dojrzewania, antykoncepcji oraz zdrowia i praw reprodukcyjnych.

Jest to jednak edukacja specyficzna. Przykładem jest przygotowana przez Ponton gra planszowa, która podpowiada jak zachować się w przypadku nieplanowanej ciąży.

Oto, gdy osoba grająca staje na kostce „test ciążowy” i wskaże on na ciążę, to stoi na niej przez 3 kolejki, by zastanowić się, jak jej się pozbyć. Na następnych kostkach pojawiają się różne podpowiedzi np.: recepta na antykoncepcję awaryjną, a mówiąc prościej, zastosowanie środka poronnego.

Na kolejnej, że można zebrać 70 euro na rzecz organizacji, która pomaga w przeprowadzeniu farmakologicznej aborcji. Jeśli jednak kupione przez Internet środki nie są aborcyjnymi, lecz np. aspiryną, to  gracz traci trzy kolejki. Kolejnych kilka kolejek gracz traci również, gdy jego przyjaciel, który miał pożyczyć pieniędzy (wszyscy domyślają się na co), nie uczynił tego bo uznał, że zarodek odczuwa ból.

Gra oparta jest na straszeniu dzieckiem po zajściu w nieplanowaną ciążę i podpowiedziach jak je zniszczyć. Nic to, że takie działanie jest sprzeczne z budowaniem odpowiedzialności za swoje postępowanie, z fatalnymi konsekwencjami dla młodej kobiety wynikającymi ze stosowania proponowanych środków poronnych. Samozwańczy edukatorzy seksualni chcą wyrobić u młodzieży nawyk, że dziecko poczęte z nieplanowanej ciąży, można usunąć, a ostatecznie podrzucić do okna życia. To nie jest edukacja to jest demoralizacja.