Wściekłość naiwniaków. "Niejeden chciałby dziś benzynę po 5 zł, a tu krążą już srogie przepowiednie"

PAP
PAP

Pewnie dwa lata temu przestrzegałem platformerskich mistrzów od propagandy, aby strasząc Kaczyńskim i ceną 5 zł za litr paliwa, nie ostrzyli gilotyny na siebie. I, chcąc nie chcąc, sprawdziło się. Niejeden chciałby dziś benzynę po 5 zł, a tu krążą już srogie przepowiednie – 7, 8 zł… I to wkrótce.

Przez to mam kłopoty z kilkoma znajomymi, z elektoratu PO. Są wściekli z powodu otaczającej drożyzny, widać, że ich wiara w nieomylnego przywódcę topnieje, ale swą wściekłość wciąż chcą neutralizować pokrzykiwaniem na tych, którzy głosowali inaczej. Swą naiwność chcą utopić w zbiorowym potępieniu… No, właśnie, kogo czego? Widać, że zazdroszczą tym, którzy przewidywali, że to ekipa do gadania, a nie do roboty, ale zazdrość rodzi kompleksy, a te są nieprzewidywalne w skutkach.

Coraz więcej zawiedzionych, coraz więcej frustratów, ale przyznać się do politycznej naiwności i wręcz zdziecinnienia w ocenie rzeczywistości – za żadne skarby. Jeszcze nie wiedzą, że Tusk szykując – jak sam określił – zderzaki z ministrów przyznał się tylko do nadciągającej biedy. Nie zawiadomił jednak o tym, że te zderzaki zmiażdżą najpierw naiwniaków. Premier sam już zresztą wpadł w histerię. Oskarżając PiS o przyjaźń z łobuzami, którzy dali o sobie znać podczas Marszu Niepodległości, przedstawił przecież nie stan swej wiedzy o koligacjach bandziorów, ale stan swego ducha. Przecież większość Polaków wie, kto sprowadził niemieckich oprychów i kto nawoływał do blokad.  Premier wiedział o tym najlepiej z nas, ale plótł bzdury, bo histeria tylko tyle podpowiedziała.

Na benzynę po 8 złotych histeria już nie wystarczy. To jest pewne.

 

 

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych