Prezydenci Polski i Niemiec - Bronisław Komorowski i Christian Wulff - złożyli we wtorek we Wrocławiu kwiaty pod Pomnikiem Pomordowanych Profesorów Lwowskich. W hołdzie pomordowanym nie wziął udziału prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz, któremu przylot do stolicy Dolnego Śląska opóźniła mgła na wrocławskim lotnisku.

Pomnik stojący w obrębie kompleksu Politechniki Wrocławskiej upamiętnia profesorów lwowskich uczelni, którzy zostali zamordowani przez hitlerowców 4 lipca 1941 r. na Wzgórzach Wuleckich.

Do stolicy Dolnego Śląska prezydenci przyjechali, aby wziąć udział w 200-leciu Uniwersytetu Wrocławskiego. Uroczystości jubileuszowe mają się rozpocząć się o godz. 10 w Auli Leopoldyńskiej Uniwersytetu Wrocławskiego. W ich trakcie zaplanowano wystąpienia prezydentów.

Po uroczystościach prezydenci wezmą udział w spotkaniu trójstronnym we wrocławskim Ratuszu. Mają rozmawiać m.in. o umowie stowarzyszeniowej Ukraina-UE, której parafowanie w tym roku nie jest przesądzone. Według informacji PAP ze źródeł zbliżonych do otoczenia prezydenta nie jest wykluczone, że dojdzie także do spotkania w cztery oczy prezydentów Polski i Ukrainy.

4 lipca 1941 r. na Wzgórzach Wuleckich hitlerowcy rozstrzelali 25 profesorów z Uniwersytetu Jana Kazimierza, Politechniki Lwowskiej, Akademii Medycyny Weterynaryjnej, Wyższego Seminarium Duchownego oraz Akademii Handlu Zagranicznego. Kilka tygodni później zamordowano jeszcze jednego naukowca - matematyka prof. Kazimierza Bartla.

Na Wzgórzach Wuleckich zostali zamordowani m.in. rektor Uniwersytetu Jana Kazimierza prof. Roman Longchamps de Berier, tłumacz i profesor literatury francuskiej Tadeusz Boy-Żeleński oraz twórca polskiej stomatologii prof. Antoni Cieszyński.

W lipcu 2011 r. z inicjatywy władz Lwowa i Wrocławia, na Wzgórzach Wuleckich we Lwowie stanął pomnik upamiętniający tragiczne wydarzenia.

PAP/Skaj