Historia konfliktu w PiS to może być powtórka z lat 90-tych. Wtedy rywalizacja dwóch czołowych partii prawicowych długo uniemożliwiała zbudowanie podmiotu mogącego skupić rozproszony elektorat tej opcji. Na realizację ówczesnego scenariusza liczą pracownicy mediów lewicowo-liberalnych od lat prorokujących rozłam w PiS zorganizowany przez nieistniejącą partię katolicko-narodową wspieraną przez ojca Rydzyka.

Jak słusznie powiedział w „TVP Historia” Rafał Ziemkiewicz, warto znać historię aby uniknąć błędów przeszłości. Pierwszym sukcesem prawicy w III RP była wygrana Lecha Wałęsy w wyborach prezydenckich 1990 r. i wymuszenie stosowania klasycznego podziału na prawicę i lewicę. W wyborach parlamentarnych 1991 r. o zdominowanie prawicy rywalizowały ZChN (49 posłów) i Porozumienie Centrum (44 posłów). Oprócz oczywistej rywalizacji personalnej istniał spór dotyczący postulatów programowych. W ogromnym skrócie – PC zarzucało ZChN radykalizm i brak woli gruntownej zmiany III RP a ZChN sugerował partii Kaczyńskiego niedostateczną obronę postulatów katolickich i zbyt rewolucyjne metody np. atakowanie Prezydenta RP Lecha Wałęsy. Rywalizacja dwóch najważniejszych formacji prawicy przyczyniła się do rozpadu porozumienia Przymierze dla Polski (PC, ZChN, PSL-Porozumienie Ludowe Gabriela Janowskiego, Koalicja Konserwatywna Kazimierza Michała Ujazdowskiego) istniejącego w latach 1993-1995 i innych koalicji. W końcu jedność prawicy wymusiła faktyczna oświecona dyktatura Mariana Krzaklewskiego jako lidera „Solidarności”.

Zarówno w AWS jak i PiS politycy ZChN nie czuli się dostatecznie komfortowo. Ciekawe, że nie zaspokajała ich realizacja wielu postulatów chrześcijańskich środowisk. Może dlatego, że robili to politycy Stowarzyszenia Rodzin Katolickich lub innych formacji związanych z AWS. Po przegraniu wyborów na prezesa ZChN Marian Piłka został członkiem sztabu wyborczego Mariana Krzaklewskiego. Jednocześnie pisał teksty o „dekadencji środowiska PC” by już nieomal po roku trafić do Komitetu Politycznego PiS. Marek Jurek mimo objęcia funkcji Marszałka Sejmu RP podjął próbę zepchnięcia PiS na pozycje ZChN organizując od początku skazaną na klęskę akcję budowy koalicji wokół postulatu zaostrzenia prawa o ochronie życia poczętego w konstytucji RP. Trudno było uwierzyć w naiwną wiarę doświadczonego polityka, że politycy liberalnej PO poprą takie rozwiązanie. Chodziło raczej o walkę o władzę w PiS – co pokazują losy rzekomo wewnętrznego listu z poparciem ponad 60 posłów dla propozycji Jurka, który trafił do mediów tuż przed rozłamem.

Dzisiaj wielu polityków nie tylko opcji katolicko- narodowej ale i bardziej na prawo (aż tak bardzo na prawo, że aż na lewo) deklaruje wsparcie dla Zbigniewa Ziobry chociaż jeszcze nie wiedzą co wspierają. W swoim przemówieniu na konwencji wyborczej w 2000 r. Marian Krzaklewski mówił o planie Aleksandra Kwaśniewskiego zepchnięcia prawicy na pozycje skrajne i trwałe zagospodarowanie centrum przez lewicę. W ostatniej kampanii sztab PiS walczył o centrum, a Ziobro i jego zwolennicy starali się utrzymać partię na prawym skrzydle. Formacja Ziobry spróbuje zagospodaruje prawą flankę bo więcej nie można w tej kadencji zrobić.

W latach 90-tych politycy prawicy bardzo wytrwale walczyli o sztandar przywódcy – w rezultacie pozostało bardzo mało czasu na walkę z przeciwnikiem politycznym. Klęska 1993 r. i perspektywa kadencji poza parlamentem spowodowała zaciśnięcie zębów i zbudowanie szerokiej koalicji AWS. Przed zwycięstwem roku 1997 r. media spekulowały o zastąpieniu prawicy przez ugrupowania parlamentarne jak Unia Wolności, KPN czy BBWR. Dzisiaj Ruch Palikota uzyskał dużą szansę na zostanie główną opozycją rządu Tuska w 2015 r.

„Każdy podział PiS-u cieszy ludzi, którzy życzą Polsce dobrze” – podsumował Janusz Palikot powstanie nowego klubu.