Dzięki obiecanemu wsparciu finansowemu polskiego MSZ jedyny polski dziennik na Litwie "Kurier Wileński" od listopada nadal będzie ukazywał się pięć razy w tygodniu, a nie trzy, jak wcześniej zapowiadano.

"Do końca roku na pewno nie zmniejszymy częstotliwości ukazywania się, a myślę, że i w przyszłym roku sobie poradzimy" - powiedział we wtorek PAP redaktor naczelny "Kuriera Wileńskiego" Robert Mickiewicz. Dodał, że dokładna kwota, jaka zostanie przekazana gazecie, nie jest jeszcze znana, ale uruchomiono już wszelkie formalności dotyczące wsparcia.

W ubiegłym tygodniu "Kurier" - jedyny polski dziennik na Litwie i najstarszy tytuł w tym kraju - poinformował, że z powodu problemów finansowych zmniejsza częstotliwość ukazywania się. Na tę wiadomość zareagował polski MSZ. Minister Radosław Sikorski obiecał, że Polska wesprze zagrożoną gazetę, ale musi ona "wprowadzić program naprawczy".

"Już pracujemy nad zmianami" - powiedział Mickiewicz. Zapowiedział, że dziennik stanie się bardziej atrakcyjny tematycznie. Jednocześnie priorytetem pozostaną sprawy litewskich Polaków, kultura i oświata polska. W planach jest też rozszerzenie wydawania gazety w formacie PDF, a także rozbudowanie portalu "Kuriera". "Portale to przyszłość dzienników. Dzisiaj osoba zajmująca się portalem poświęca na to połowę swojego czasu w redakcji. Nie zatrudniając nowych ludzi, zwiększymy ekipę przygotowującą portal" - zapowiedział redaktor naczelny "Kuriera Wileńskiego".

Z danych przedstawionych przez dziennik wynika, że w ostatnich latach "Kurier Wileński" od Senatu RP poprzez Fundację Pomoc Polakom na Wschodzie otrzymywał coraz mniej środków na pokrycie kosztów wydawniczych. W 2010 roku było to 377 tys., a w roku bieżącym 323 tys. złotych.

"Fundacja Pomoc Polakom na Wschodzie jest jedynie przekaźnikiem środków, przyznawanych przez Senat RP ze środków publicznych" - wyjaśniła w rozmowie z PAP jej prezes Olga Iwaniak.  Według dyrektora biura polonijnego Senatu Artura Kozłowskiego, od kilku lat kwota na dofinansowanie "Kuriera Wileńskiego" utrzymuje się na podobnym poziomie.

Jak twierdzi Robert Mickiewicz, miesięczne koszty wydawania "Kuriera" w dotychczasowym wymiarze wynoszą 60 tys. litów (ponad 75 tys. złotych). Obecnie w "Kurierze Wileńskim" zatrudnionych jest 17 osób, łącznie z kierowcą i drukarzem. Gazeta ma czterech dziennikarzy. Przed ośmiu laty było ich dziewięciu. Nakład gazety wynosi 2-3 tys. egzemplarzy.

"Kurier Wileński" na Litwie ukazuje się od 1953 roku. Najpierw gazeta nazywała się "Czerwony Sztandar", a w 1990 roku zmieniła nazwę na "Kurier Wileński".

Z Wilna Aleksandra Akińczo (PAP)