Osa nadaje (99): Jak to ze związkami partnerskimi było. "Tusk był za, bo uwierzył Wyborczej i jej sondażowi..."

Fot. wPolityce.pl
Fot. wPolityce.pl

Naszą osę, koleżankę redakcyjną uzależnioną od podsłuchiwania, która jak cała redakcja wPolityce.pl patrzy na świat z perspektywy wartości, intrygował temat jak to z tymi związkami partnerskimi będzie. Przypomnijmy co szef rządu rzekomo konserwatywno-ludowego mówił o sprawie 2 czerwca:

Jeżeli chodzi o związki partnerskie, ja jestem gotowy do dyskusji w tej kwestii. Nie chciałbym, żeby ona była taką +wrzutką wyborczą+ ze strony niektórych. Chyba nie będzie piekła, jeżeli damy sobie kilka miesięcy czasu, aby te kwestie spokojnie i precyzyjnie uregulować.

A więc generalnie - premier Donald Tusk zdawał się być otwarty. Problemem miały być jedynie kwestie kalendarzowo-techniczne.

Jest już po wyborach, Tusk może wszystko. Czy wróci do sprawy?

- zastanawiała się nasza osa. Poleciała więc na łowy w okolice władzy. Trafiła na rozmowę przy kominku dobrze wtajemniczonego w kulisy PO wysoko postawionego funkcjonariusza tej partii z jego znajomym. Pierwszy referował drugiemu:

Z tymi związkami partnerskimi to niezły cyrk. Bo wiesz dlaczego Tusk to powiedział? Otóż wyczytał w "Wyborczej", że jest sensacyjny, ale poważny sondaż z którego wynika iż 70 procent pytanych Polaków opowiada się za związkami partnerskimi. Więc zgodnie z naszą naczelną zasadą żeby zawsze być po stronie większości powiedział, że to kwestia do rozważenia, temat do rozmowy. Generalnie ciepło.

Jego towarzysz mu przerwał:

To w czym ten cyrk?

Nasz bohater kontynuował:

Spokojnie, posłuchaj do końca. Bo kiedy chłopcy od Igora ściągnęli oryginał sondażu, kiedy zrobili swoje badania okazało się, że te 70 procent ogłoszone w gazecie Michnika to poparcie dla związków partnerskich rozumianych jako ułatwienie dla ludzi, którzy nie są małżeństwami a chcą mieć jakąś relację prawną. Kiedy pada natomiast pytanie o związki partnerskie dla osób tej samej płci, czyli quasi-małżeństwa homoseksualne, poparcie spada do... 15 procent!

Szczery śmiech wybuchł w ciepłym pokoju gdzie toczono rozmowę. A potem jeszcze nasza skrzydlata przyjaciółka wysłuchiwała przerywanej chichotami opowieści o tym jak to Tusk gdy dowiedział się o tej manipulacji wpadł w szał, co mówił o "Wyborczej" i jak ochrzaniał swoich ludzi, którzy - to jego ponoć ulubiona fraza - powinni byli go ostrzec, ale w ogóle o niego nie dbają i biorą pieniądze za nic.

Hmm..., a za co bierze pieniądze szef rządu, który zamiast walczyć o dobre rozwiązania po prostu zapisuje się tam gdzie jest większość w każdej sprawie? Nawet jeśli pogląd większości jest absurdalny i szkodliwy?

Osa pocieszała się jednak, że wiadomość ta oznacza iż na razie związki partnerskie dla jednej płci pozostaną tylko postulatem "Wyborczej". No, chyba, że sondaże się zmienią...

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych