Abp Sławoj Leszek Głódź w rozmowie z "Super Expressem" odnosi się do ostatnich wyborów. Na pytanie "czy ostatnie wybory pokazały, że polskie społeczeństwo nie jest już tak katolickie, jak mogło się wydawać?" odpowiada, że nie ma takiego wrażenia. Jego zdaniem nieprawdziwe jest promowane w mediach hasło, że polski Kościół "przysnął":
Mamy swoje wytyczne, podejmujemy razem kolegialnie decyzje z dłuższą perspektywą działania. I naprawdę damy sobie radę, nie ma potrzeby, by ktoś nas na siłę budził. I nie wiem, czy jest sens dreptać z zadyszką wokół Palikota i tłumaczyć, skąd się wziął? To nie jest przecież jakiś wyznacznik naszego, ludzkiego i chrześcijańskiego życia.Nie wiem, czy Ruch Palikota to sprawa chwili, czy coś trwalszego. Nie takie partie powstawały już i spływały jak wiosenny śnieg. Problem można zaś widzieć we wszystkim. Choćby w zepsutym kaloszu. Nie takie problemy Kościół już przeżywał. W Polsce stanął na drodze wspartego na komunistycznej ideologii systemu. Choć wydano mu walkę znacznie twardszą, wyłączając Kościół z przestrzeni życia publicznego znacznie ostrzejszymi metodami.
Metropolita gdański przypomina, że bywało gorzej:
W moim kazaniu do alumnów-kleryków przypomniałem czasy, w których byliśmy wyrywani z seminariów duchownych i wcielani do wojska PRL. I jak aktywnie walczono wówczas z Kościołem i wiarą. Pamiętam te doświadczenia i analizując, co przeżyliśmy, jak byliśmy upokarzani, a zarazem patrząc na to, co dzieje się teraz, powiedziałem: dość tej recydywy.
Dopytywany czy to jest recydywa wydarzeń z przeszłości, czy jednak powtórka z przyspieszonej laicyzacji, z którą zetknęli się Włosi, Belgowie, Hiszpanie, arcybiskup Głódź podkreśla, że przez siedemnaście lat przebywała na Zachodzie - we Francji i Włoszech:
Byłem w centrum tamtych wydarzeń. Także w czasach wyraźnego wzrostu tendencji lewicowych, w tym także radykalnych, jak "Brigate Rosse". I Kościoła to nie pogrzebało.
Chodzenie do Kościoła może być jakimś miernikiem, ale nie można duchowości sprowadzać tylko do tego. To zewnętrzne świadectwo, ale nie mówmy, że jak ktoś nie chodzi, to jest bolszewikiem! Wiem, że na Zachodzie wielu nawet nie demonstrując tego, nadal ma Chrystusa w sercu. Nie przesadzałbym więc też i w Polsce. Choć mamy świadomość, że jako pasterze poruszamy się zarówno wśród owiec, ale także wśród wilków. Nie jest to niczym nowym
- podkreśla.
wu-ka, źródło: Super Express
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/120864-abp-glodz-nie-uwaza-by-polsce-grozila-laicyzacja-czy-jest-sens-dreptac-z-zadyszka-wokol-palikota-i-tlumaczyc-skad-sie-wzial
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.