Polemika. "Na wPolityce.pl istnieje dział Pilnuj Polski! Pozwolę sobie więc i ja popilnować Michała Karnowskiego"

Fot. wPolityce.pl
Fot. wPolityce.pl

Po początkowym entuzjazmie miałem wrażenie, że owa obywatelskość portalu wpolityce.pl ma charakter właśnie owej PiSowskiej frakcyjności. I że nie zawsze owa wybijana na czołówkę przez redaktorów portalu prawda była na pierwszym miejscu.

W piątek na portalu wpolityce.pl ukazał się tekst Michała Karnowskiego. Tekst wzywający środowiska prawicowe do mobilizacji. Nie wiem czy słusznie, ale odbieram go po części jako odpowiedź na mój „List do przyjaciół z Prawicy”. Kilka rzeczy jest w tekście Karnowskiego godnych uwagi.

CZYTAJ: Panie i panowie, dość! O wartości nam bliskie bić się można, i to skutecznie, będąc w opozycji, nie mając wielkich mediów

Po pierwsze wygląda na to, że po raz pierwszy i stanowczo odcina się on od PiSu. Wzywa bowiem by nie mylić „naszych spraw i celów” z partiami politycznymi. Odrzuca „opowiedzenie się za tą czy inną partią”. To pierwsza tak jasna deklaracja apolityczności Karnowskiego. Miło to słyszeć. Czyżby oznaczało to, że również po porażce PiSu znakomity redaktor doszedł do wniosku, że nic z tej partii już nie będzie? Na to wygląda.

Po drugie Karnowski wzywa do budowy siatki obywatelskich stowarzyszeń i mediów. Wypada przyklasnąć. To są rzeczywiście najlepsze narzędzia przy pomocy których obywatele mogą dociskać do ściany polityków. I to wszystkich opcji. Naprawdę dobrze by było gdyby taka sieć powstała. I gdyby to właśnie portal i inicjatywy Karnowskiego były jej zaczynem. Bo do tej pory wyglądało to trochę tak jak inicjatywa budowy frakcji w PiSie po przegranych wyborach 2007 roku. Byłem jeszcze wtedy członkiem zarządu tej partii i pamiętam jak Jarosław Kaczyński tłumaczył zebranym jego członkom, że zwycięstwo Platformie Obywatelskiej przyniosło to, że ma ona wewnętrzne frakcje. I  że w PiSie też trzeba takowe powołać. Wywołało to entuzjazm zgromadzonych mniej więcej takiego kalibru,  jak zapowiedzi gorbaczowowskiej głasnostii i pieriestrojki wśród zachodnich komentatorów politycznych. Oczywiście na dłuższą metę nic z tego nie wynikło, bo budowania frakcji nie da się odgórnie zadekretować. Podobnie jak marszu ku temu, aby z dnia na dzień stać się konserwatywną partią Centrum. Po początkowym entuzjazmie miałem wrażenie, że owa obywatelskość portalu wpolityce.pl ma charakter właśnie owej PiSowskiej frakcyjności. I że nie zawsze owa wybijana na czołówkę przez redaktorów portalu prawda była na pierwszym miejscu. Być może się myliłem, ale tak to właśnie widziałem. Deklarację Karnowskiego przyjmuję więc z nadzieją.

Na wPolityce.pl istnieje dział zatytułowany Pilnuj Polski! Pozwolę sobie więc i ja trochę popilnować Michała Karnowskiego. Aby w szczytnym dziele budowy owej „siatki obywatelskich stowarzyszeń i mediów” nie obudziły się w nim PiSowskie resentymenty. Powodzenia!!

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych