Nasz wywiad. Sławomir Kopyciński: "Nie oszukałem swoich wyborców, jak również wyborców Sojuszu Lewicy Demokratycznej"

fot. PAP
fot. PAP

Izabella Wierzbicka:Mówi się, że Janusz Palikot obiecał Panu jedynkę na liście do euro parlamentu, czy dlatego Pan przeszedł do Ruchu Palikota?

Sławomir Kopyciński:Nieprawda.  Nie składano mi  żadnych obietnic.

Nie było takiej rozmowy?

Nie było.

To dlaczego zdecydował się Pan na przejście?

Po pierwsze, jestem byłem i będę człowiekiem lewicy, a miejsce ludzi  lewicy jest w Ruchu Poparcia Palikota , właśnie w RPP będziemy  tworzyć nową, społeczną lewicę.

Po drugie, odszedłem w proteście przeciwko wyborowi na funkcję szefa klubu parlamentarnego SLD  pana  Leszka Millera. Zapowiadałem,  a to się  potwierdza , że Leszek Miller będzie zmierzał w kierunku cichej koalicji z Platformą Obywatelską. Jest to sprzeczne z moimi poglądami i nie mogłem się pod tym podpisać.

Po trzecie, w Sojuszu Lewicy Demokratycznej, co obrazuje wynik głosowania  w sprawie wyboru szefa klubu panuje  duży podział i wzajemna  nienawiść .

Nie chcę pracować w takiej atmosferze i marnować energii na wewnętrzne batalie i  konflikty. Chcę budować   nowoczesną, europejską , społeczną lewicy. Nowoczesne, przyjazne ludziom państwo.

No tak, a jeszcze w trakcie kampanii wyborczej mówił Pan, że  Janusz Palikot nigdy nie miał nic wspólnego z poglądami lewicowymi?

Jako siódma osoba z kolei przypomina Pani moją wypowiedź , której udzieliłem do jednej z telewizji kablowych,  w trakcie trwania kampanii wyborczej . Przyznaję, że pomyliłem się w tamtej ocenie a najbliższy czas mojej współpracy z RPP potwierdzi lewicowość tego ugrupowania.

Rozumiem, że nie ma Pan poczucia oszukania wyborców SLD?

Nie oszukałem swoich wyborców, jak również wyborców Sojuszu Lewicy Demokratycznej.  Zostaję przy swoich poglądach – mocno lewicowych-  które będę realizował w RPP. We władzach  Sojuszu Lewicy Demokratycznej niestety widzę coraz mniej lewicy.

Zrzeknie się Pan mandatu?

Pani redaktor -  gdyby pani szefem został ksiądz Tadeusz Rydzyk, to czy Pani zrezygnowałaby z wykonywania zawodu, czy poszukała innego medium, w którym mogłaby się Pani realizować?

Nie zrzeknę się mandatu, dlatego że nie mogę i nie chcę zawieść swoich wyborców. Chcę dotrzymać słowa i zrealizować swój program wyborczy, realizować swoje poglądy.  W klubie Sojuszu Lewicy Demokratycznej nie mam na to szans.

 

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych