Urbański: jeźdźcy apokalipsy zaczynają grasować po Polsce. "Sympatia mediów do PO zniknie jak dżin wypuszczony z butelki"

Fot. PAP
Fot. PAP

Andrzej Urbański, polityk prawicy oraz były prezes Telewizji Polskiej mówi w "Super Expressie", że choć wybory wygrała Platforma, to kończy się dobry czas dla "czystego PR, którym z dużą lubością zajmuje się ta ekipa":

To im uchodziło na sucho przez ostatnie cztery lata, ale teraz Polska wchodzi w nowy, niebezpieczny okres. Rząd musi zająć się realnymi obowiązkami, tzn. sytuacją gospodarczą, czyli kryzysem finansów publicznych, recesją oraz inflacją. To są ci trzej jeźdźcy apokalipsy, którzy zaczną grasować po Polsce. To nieuniknione.

 

Urbański podkreśla, że wszyscy wiedzą iż propozycja budżetowa złożona przez PO w czasie kampanii jest atrapą. Mówią o tym nawet ministrowie tego rządu:

 

Michał Boni, jeden z niewielu rozsądnych ludzi w tej ekipie, jednoznacznie stwierdził, że nie ma dzisiaj funduszy na sfinansowanie tego, co Polska musi dołożyć do środków, które płyną z UE. Po pierwsze, oznacza to, że stracimy wiele miliardów z Unii. Po drugie, żeby znaleźć chociaż część pieniędzy i nie powiększyć długu, musimy je komuś zabrać.


Kto za to zapłaci? Zdaniem byłego prezesa TVP klasa średnia:

 

Biednym nie byłoby już czego odebrać, a bogaci już dawno rozliczają się w rajach podatkowych. Oznacza to, że kryzys dotknie przede wszystkim klasę średnią i to ona odczuje go najdotkliwiej. To mnie szalenie niepokoi - ten rząd nie mówi o tym, że dług Polski zostanie spłacony przez klasę średnią! Sygnałów, że jesteśmy w bardzo złej sytuacji, jest obecnie tak dużo, że - stawiam tę tezę bardzo mocno - z dnia na dzień sympatia liberalnych mediów do tego rządu zniknie jak dżin wypuszczony z butelki.

Dlatego - dowodzi Urbański - rząd Tuska musi podjąć wątek kryzysu w stopniu najpoważniejszym. Na dzień dzisiejszy obawiam się jednak, że zamiast powiedzieć w prostych, żołnierskich słowach, jak jest naprawdę, znów będzie się stosowało PR i to ogon będzie kręcił psem. A na to nie ma dzisiaj czasu.

Tusk musi to zrobić. Jeżeli teraz stchórzy, to kryzys go zmiecie i trafi w bardzo złe miejsce polskiej historii

- podkreśla Urbański. Zna obecnego premiera z dawnych czasów. Tak go charakteryzuje:

Na pewno jest to człowiek bezwzględny w relacjach partyjnych. Najważniejsze to jednak odpowiedzieć na pytanie, czy Donald Tusk w końcu znajdzie w sobie odwagę, by zmierzyć się z rzeczywistością. Do dziś zawsze tchórzył. Odrzucił mądre propozycje Jana Krzysztofa Bieleckiego, żeby mu się partia nie skonfliktowała, tym samym przedłożył interes partyjny nad interesem państwa. A teraz Polska nie ma już czasu na takie "zabawy"

mówi rozmówca SE.


wu-ka, źródło" Super Express

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych