W co gra premier Tusk? W stworzenie wielkiej koalicji. Płyną sygnały, że myśli o wzięciu do rządu SLD, ale czeka na zmianę szefa partii

fot. PAP
fot. PAP

Na początku deklaracja premiera, że do końca roku nie zmieni składu rządu. Później po konsultacji z prezydentem szybka zamiana zdania. Donald Tusk swoim zachowaniem zaskoczył niemal wszystkich. Tylko nie SLD.

Bo politycy tego ugrupowania twierdzą, że premier świadomie grał na zwłokę, ponieważ chce stworzyć koalicję z Sojuszem. Ale nie z tym pod wodzą Grzegorza Napieralskiego. A że ten wkrótce oddaje władzę i SLD z mniej silnym przywództwem mógłby się stać partią satelicką przy PO, to premier zdaniem naszych rozmówców chce z nim współrządzić.

Idealną sytuacją dla Donalda Tuska byłoby objęcie sterów w Sojuszu przez Ryszarda Kalisza, człowieka bliskiego Platformie. Jednak z naszych informacji wynika, że jak do tej pory nie chcą zgodzić się na niego oddolne struktury. Bo Kalisza postrzegają jako typowego celebrytę, nie lidera, który jest w stanie silną ręką zarządzać partią. Nie mniej zadowolony byłby Tusk, gdyby szefem Sojuszu został Wojciech Olejniczak. Ale i z nim podczas głosowania może być problem. Bo już miał swoją szansę, raz rządził, a w dodatku później przegrał walkę o szefowanie partią z Napieralskim. Jest i trzeci kandydat, Leszek Miller. Ale z nim Tuskowi w koalicji nie pójdzie tak łatwo. Zdaniem naszych informatorów z SLD premierowi zależy by przeczekać czas wojen w Sojuszu, a później współpracować z nim w rządzie. Po co, skoro ma stabilną koalicję z PSL-em? Nasi rozmówcy twierdzą, ze tym razem Donald Tusk chce zbudować silną koalicję z dużą większością, by nie musiał prawie w ogóle liczyć się już z opozycją. 

 Chciał koalicji z Palikotem, by się wzmocnić. Będzie chciał i z nami

– mówi nam jeden z pracowników biura SLD.

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych