Tydzień według Warzechy. "Gdyby sędziowie czasu posługiwali się zdrowym rozsądkiem, pozew Giertycha trafiłby do kosza"

Fot. wPolityce.pl
Fot. wPolityce.pl

Pomysł tygodnia

Posłowie w Parlamencie Europejskim czasami bardzo się nudzą i wtedy postanawiają uczynić wszystkich ludźmi szczęśliwymi. Jak głosi komunikat po niedawnej sesji PE (zatytułowany złowrogo „103 pomysły na ograniczenie śmiertelności wypadków drogowych”) – europosłowie tym razem postanowili dążyć do „całkowitego uniknięcia ofiar w ruchu drogowym”.

Szczerze boję się maksymalistów, którzy chcą dokumentnie wyeliminować jakieś nieszczęścia, trapiące ludzkość. Na ogół kończy się to dramatycznie. To tak, jakby europosłowie zapowiedzieli, że będą zmierzali do tego, żeby wszyscy byli młodzi, piękni i zdrowi.

Wśród wspaniałych pomysłów, zawartych w odpowiednich rezolucjach parlamentu, mamy m.in. wprowadzenie obowiązkowych czujników alkoholu w samochodach, które nie pozwolą się uruchomić kierowcom na bani, zakaz stosowania urządzeń – w tym GPS-ów – informujących o kontrolach drogowych, a także ograniczenie prędkości na obszarze zabudowanych do 30 km na godzinę.

Przy maksymalizmie celów, dziwi jednak minimalizm środków, jaki przewidują posłowie. Bo niby czemu aż 30 km na godzinę? Przecież nawet przy takiej prędkości coś może się stać. Ja od razu zrobiłbym 10 km na godzinę. Zaś najlepiej byłoby całkowicie zakazać ruchu samochodów i wrócić do koni. Wszak całkowita likwidacja ruchu drogowego oznaczałaby natychmiastowe osiągnięcie celu, jaki stawia przed sobą Parlament Europejski.

 

Ofiara tygodnia

Naiwny Grzegorz Napieralski zapragnął podebatować z Janem Vincentem-Rostowskim. Wyszykował się, założył najlepszy garnitur, wypryskał się dobrą wodą toaletową, dobrał sobie prof. Gomułkę jako eksperta i czekał w Sejmie. Czekał. Czekał. I czekał.

Minister finansów wpadł z impetem spóźniony o 20 minut i zanim Napieralski zdążył mu podać rękę, zarządził przemeblowanie. Lider SLD i jego eksperci, obsztorcowani przez ministra, posłusznie wstali i zaczęli zmieniać miejsce. Zrobiło się nieliche zamieszanie, dziennikarze klęli, Napieralski deptał Gomułce po stopach, w tle ze stołu leciały jakieś szklanki, a pełen wigoru Vincent-Rostowski dyrygował wszystkim. Kiedy wreszcie udało się zająć miejsca, z zaskoczenia chwycił dłoń Napieralskiego i długo nią potrząsał przed kamerami.

Po takim przygotowaniu gruntu panowie właściwie mogliby się rozejść, bo reszta była łatwa do przewidzenia. Biedny Grześ wyglądał jak uczniak, któremu surowy nauczyciel robi wykład, a on tego wykładu ni w ząb nie rozumie.

Grzegorza Napieralskiego coraz bardziej mi żal. Tak zwyczajnie po ludzku. Być największą fajtłapą kampanii wyborczej – to musi boleć.

 

Pozew tygodnia

Roman Giertych zapowiedział, że pozwie Jarosława Kaczyńskiego za to, jak prezes PiS opisał go w swojej książce „Polska naszych marzeń”. A napisał tak:

Dziwny człowiek – zdolny, nawet bardzo, sprawny prawnik, jednocześnie jest w nim jakaś niebywała jak na jego wiek niedojrzałość. Miałem bardzo często wrażenie, iż rozmawiam z 16- czy 18-letnim chłopcem.

Były minister edukacji, zamiast potraktować to jako komplement – w końcu kto nie chciałby być młody – uznał, że Kaczyński sugeruje mu chorobę psychiczną. Bo tak jego zdaniem można zinterpretować słowa o niedojrzałości.

Jak polski sąd podejdzie do tego kuriozalnego pozwu? Gdyby polscy sędziowie byli normalni i choćby od czasu do czasu posługiwali się zdrowym rozsądkiem, pozew Giertycha pięknym łukiem trafiłby do kosza, a powód zostałby pouczony, że za opinie nikogo pozywać nie można. Ale jak znam polskich sędziów, czeka nas odpytywanie biegłego językoznawcy ze znaczenia pojęcia niedojrzałości oraz psychologiczne testy byłego lidera LPR, mające sprawdzić, czy faktycznie Roman Giertych mówi jak 16-latek. A cały ten cyrk za publiczne pieniądze.

 

Artykuł ukazał się w największym polskim dzienniku "FAKT"

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych