W sobotę 24 września 2011 r. o godz. 11.00 w „Śląskim Katyniu” w lesie Hubertus na polanie przy Krzyżu we wsi Barut koło Strzelec Opolskich (administracyjnie polana wchodzi w skład gminy Wielowieś w woj. śląskim) odprawiono uroczystą Mszę św. w za dusze prawie 200 pomordowanych żołnierzy zgrupowania oddziałów dowodzonych przez kpt. Henryka Flame „Bartka”, które wchodziło w skład VII Śląskiego Okręgu Narodowych Sił Zbrojnych.

Organizatorem uroczystości była Gmina Wielowieś (powiat gliwicki, woj. śląskie). Pan Ginter Skowronek, Wójt Gminy Wielowieś Przywitał zaproszonych gości: ks. kan. prał. kmdr por. Henryka Sofińskiego, proboszcza parafii wojskowej św. Barbary w Gliwicach, którego poprosił o odprawienie Mszy Św. polowej w intencji Ojczyzny i pomordowanych; innych zaproszonych księży, w tym zwłaszcza ks. Władysława Nowobilskiego, proboszcza parafii w Ciścu z Diecezji Bielsko-Żywieckiej; Posłów Ziemi Śląskiej, Wicewojewodę Opolskiego Antoniego Jastrzembskiego, Janusza Wójcika, przedstawiciela Urzędu Marszałkowskiego Województwa Opolskiego, przedstawicieli Starostwa Powiatowego w Gliwicach i Strzelcach Opolskich, Delegacje Instytutu Pamięci Narodowej z Wrocławia, Katowic i Opola (obecny był Dyrektor Opolskiej Delegatury IPN Krzysztof Kawalec), dowódcę Garnizonu Gliwickiego, Stanisława Kurskiego, Prezesa Okręgu Górnośląskiego Związku Narodowych Sił Zbrojnych, Jerzego Łysiaka Prezesa Opolskiego Stowarzyszenia Pamięci Narodowej oraz Delegację Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej (w gronie kombatantów była m.in. por. Regina Mac). Wójt gorąco przywitał również licznie przybyłą na uroczystości młodzież szkolną z Zespołu Szkól Ogólnokształcących im. Armii Krajowej w Gliwicach, Zespół Szkół Samochodowych im gen. Grota-Roweckiego w Gliwicach i Gimnazjum im. Jana Pawła II w Wielowsi. Wśród przybyłych na uroczystości byli również mieszkańcy wsi Barut oraz górale z Podbeskidzia, skąd pochodzili zamordowani w 1946 r. żołnierze „Bartka”.

„Królowo Korony Polskiej z twarzą pociętą szablami,
Do Ciebie wznosimy czoła schylone bólu ciężarem.
Nie ma w nas szlochu rozpaczy. Zaciśniętymi wargami
Modlimy się głucho, śmiertelnie – o łaskę wiary.

Latami idziemy nocą, żołnierze tragicznej sprawy.
Krzyże, krzyże za nami – żałobne żołnierskie ślady.
Odsuń nam w chwili ostatniej kielich bolesny, krwawy,
Gorycz samotnej śmierci – truciznę zdrady.

Polsko zraniona, dobra Matko Nasza,
Na Twoim czole męczeńska krew
Ty co nie przebaczasz nigdy Judaszom,
Przebacz nam, ślepym, przebacz ciężki grzech.

Ześlij nam świętą łaskę pojednania
I pobłogosław zza drutów, zza krat,
Abym, skłócony, pod niebem wygnania
Do swego brata mógł powiedzieć brat”.

Podczas kazania ks. proboszcz komandor por. Henryk Sofiński powiedział m.in., że –„II wojna światowa była nie tylko smutnym wydarzeniem historycznym, ale przełomowym wydarzeniem we współczesnej ludzkości. Zginęły miliony ludzi. Nie sposób zliczyć rannych i zaginionych, zniszczeniu uległy środowiska ludzkiego życia i zabytki o wielkiej wartości historycznej, ale także miasta i wsie”. – „Jeszcze poważniejszym skutkiem było rozpowszechnianie śmierci, nienawiści i przemocy, także po jej zakończeniu” – mówił ks. komandor mając na myśli tragiczny los żołnierzy Podziemia Antykomunistycznego. – „W kolejną 65. rocznicę masowej zbrodni na żołnierzach polskich konspiracyjnych organizacji niepodległościowych, zgromadziliśmy się tutaj na tej polanie na eucharystii na spotkaniu z Chrystusem Zmartwychwstałym. To właśnie Chrystusowi składamy dzisiaj ofiary tamtej polskiej żołnierskiej krwi, co spłynęła na glebę Ojczyzny, aby Polska żyła, zachowała swój byt niepodległy i nigdy nie zginęła” – zaznaczył głęboko poruszony. Podczas kazania ks. kmdr por. H. Sofiński przypomniał również wersy z Apokalipsy Św. Jana – „Przestań się lękać, bądź wierny, aż do końca” oraz słowa św. Augustyna: „Niech śmierć będzie waszym nauczycielem”. Ks. prałat pytał retorycznie: – „Umiłowani Bracia i Siostry, czego tak naprawdę uczy nas śmierć polskich żołnierzy? Szczególnie tych pomordowanych w tym miejscu?”. – „Najważniejszym przesłaniem tych żołnierzy była miłość do Ojczyzny. Właśnie te wrześniowe dni uczą nas dojrzałego patriotyzmu. (…) Do tej właśnie tradycji chcemy nawiązywać w wychowaniu młodego pokolenia” – podkreślił ks. Sofiński. – „Każdy z nas ma swoje życiowe Westerplatte, na którym nie może skapitulować lecz musi go konsekwentnie bronić i to za wszelką cenę” – przypomniał słowa bł. papieża Jana Pawła II oddające ducha prawdziwego patriotyzmu. – „Westerplatte to także symbol tych wartości, za które płacili cenę życia bohaterscy żołnierze Polskich Konspiracyjnych Organizacji Niepodległościowych po zakończeniu II wojny światowej. Czy potrafimy pokazać młodemu pokoleniu wartości tamtej ofiary?”– pytał kolejny raz w swoim kazaniu. – „Niech ofiara z ich życia nie stanie się daremna. Ale raczej niech stanie się posiewem lepszego jutra dla Polski, dla tutejszej społeczności i dla każdego z nas. Amen” – tymi słowami zakończył swoje kazanie ks. proboszcz parafii wojskowej w Gliwicach. Podczas Modlitwy Wiernych poproszono o przebaczenie winnym i o błogosławieństwo ofiarom. Po Mszy św. odbył się Apel Poległych zakończony honorową salwą, po której zaproszone delegacje złożyły pod pomnikiem i Krzyżem Partyzanckim symboliczne wiązanki kwiatów. Na koniec Orkiestra Parafialna ze Świbia zagrała Hymn Państwowy, „Legiony”, a także inne utwory, a Wójt Ginter Skowronek w imieniu samorządu Gminy Wielowieś zaprosił na symboliczny, wojskowy poczęstunek.

Przypomnijmy. 65 lat temu, 25 września 1946 r. w lesie koło Baruta zamordowano ok. 200 żołnierzy VII Oddziału Narodowych Sił Zbrojnych z Podbeskidzia – podkomendnych kapitana Henryka Flame ps. „Bartek”. Żołnierze podstępnie wywiezieni z Podbeskidzia umieszczeni zostali w zaminowanej wcześniej owczarni w lesie nieopodal Baruta, na granicy Województw Opolskiego i Śląskiego. Zamknięci w budynku gospodarczym zostali wysadzeni w powietrze i dobijani seriami karabinów maszynowych. Ta ohydna zbrodnia została dokonana rękami zbrodniarzy NKWD lub na ich zlecenie przez polskich bandytów – komunistów z UB.

Autor: Tomasz Kwiatek