Kali i Nowa Prawica

fot. PAP / Jacek Turczyk
fot. PAP / Jacek Turczyk

Na przystanku tramwajowym (dzień bez samochodu) zaczepił mnie Kali.

Jeśli Platforma wygrać wybory, to jest dobry uczynek – powiedział. – Wtedy Sąd Najwyższy ich nie unieważniać. Jeśli PiS wygrać, to jest zły uczynek. I wtedy Sąd kazać je powtórzyć.

Państwowa Komisja Wyborcza nie potrafiła w terminie przeliczyć podpisów pod listami Nowej Prawicy. Urzędnicy okazali się słabi z arytmetyki, a zatem odmówili rejestracji list w całym kraju. I Nowa Prawica nie może wystawić kandydatów we wszystkich okręgach. Jej komitet złożył skargę w Sądzie Najwyższym, który jednak nie rozstrzygnął, czy PKW odmawiając rejestracji działała lege artis, bo uznał, zgodnie z kodeksem wyborczym, że protesty można składać dopiero po wyborach.

Jednym słowem: Sąd Najwyższy może unieważnić całe wybory, ale nie może unieważnić jednej decyzji PKW. Może unieważnić wybory, jeśli uzna, że decyzja PKW była bezprawna, a w dodatku przesądziła o wyniku głosowania. No i jeśli Nowa Prawica złoży stosowny protest. Na razie wniosła skargę do Sądu Administracyjnego w Warszawie.

Działacze PJN na dowód solidarności z Januszem Korwinem-Mikke zawiązali (a może tylko zapięli, bo umiejętność wiązania powoli ginie) muszki. Ja sam, kiedy przeczytałem na żółtych stronach „Rzeczpospolitej”, że sprawa ta również „dowodzi braku pewnej zapobiegliwości po stronie KW NP”, też się poczułem zobowiązany do stanięcia po stronie Nowej Prawicy i jej lidera. Bo jeśli ta sprawa dowodzi „braku pewnej zapobiegliwości”, to nie po stronie KW NP, tylko po stronie większości parlamentarnej, która uchwaliła taki kodeks wyborczy, jaki uchwaliła. Nie bez udziału opozycji, niestety. Kodeks, który ekspresowo trzeba było oddać do Trybunału Konstytucyjnego.

Janusza Korwin-Mikkego poznałem 20 lat temu, kiedy na propozycję Jana Krzysztofa Bieleckiego, abym został rzecznikiem w jego gabinecie, w gronie znajomych odpowiedziałem: „Rząd nie może się składać z samych brodatych kurdupli”. Powiedzonko wyciekło do mediów i bardzo się spodobało JKM, wówczas postawnemu mężczyźnie.

Panie Januszu! Jestem z Panem. Ale na wszelki wypadek niech Pan nie składa protestu po wyborach.

Brodaty kurdupel

PS. Przypominam zawarty w powieści Sienkiewicza komentarz do słów Kalego: „Staś był zbyt młody, by zmiarkować, że podobne poglądy na złe i dobre uczynki wygłaszają i w Europie – nie tylko politycy, ale i całe narody”.

 

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych