Jan Parys o liście Radosława Sikorskiego do MN. „To było 20 lat temu i pan Sikorski był wtedy zupełnie innym człowiekiem"

PAP
PAP

Mniejszość Niemiecka w dniu 8 września br. otrzymała list od Ministra Spraw Zagranicznych Radosława Sikorskiego, którym chwali się na witrynie internetowej Bernard Gaida, Przewodniczący Związku Niemieckich Stowarzyszeń. Pismo jest odpowiedzią na list otwarty do Ministra Spraw Zagranicznych oraz Ministra Sprawiedliwości RP, który dotyczył zniszczenia polsko-litewskich tablic dwujęzycznych. Przypomnijmy, że autorzy listu otwartego Bernard Gaida oraz Norbert Rasch, zwrócili uwagę na od lat powtarzający się taki sam problem w przypadku polsko-niemieckich tablic dwujęzycznych na Opolszczyźnie

Minister Radosław Sikorski w swojej odpowiedzi otwarcie potępił „akty chuligańskiego wandalizmu” wymierzone w Mniejszość Niemiecką tak jak uczynił to w przypadku tablic polsko-litewskich. Jednocześnie w kwestii polsko-niemieckich tablic z nazwami miejscowości przyznał Mniejszości Niemieckiej rację pisząc: „Niech mi wolno będzie przywołać sformułowanie Panów Prezesów „listu otwartego”, z którym się w pełni zgadzam, że tablice dwujęzyczne są ważnym elementem tożsamości każdej mniejszości narodowej oraz publicznym i widocznym symbolem terenu jej zamieszkania i bogactwa kulturowego regionu, a także, są wyrazem szacunku Państwa Polskiego wobec wszystkich swoich obywateli niezależnie od narodowości”. W swoim liście Pan Minister życzył, aby tak nagannych zjawisk jak tych na Opolszczyźnie i w Puńsku było jak najmniej.

Zapytaliśmy co na to były Minister Obrony Narodowej Jan Parys, który był przełożonym Radosława Sikorskiego na początku lat 90. ubiegłego wieku?

- „Udzielanie takiej odpowiedzi i to publicznie i zgoda na to, żeby ona była wykorzystana parę dni przed wyborami, jest bez wątpienia aktem szukania poparcia wśród mniejszości narodowych. Trudno to inaczej ocenić. Pan Sikorski występuje nie jako Minister Spraw Zagranicznych, tylko jako działacz partyjny Platformy, która wykorzystuje stanowisko ministra do szukania poparcia na terenie województwa”.

Dodać trzeba, że Minister Sikorski odpowiedzialny był za program wyborczy PO?

- „Ja niestety nie widziałem takiej dużej aktywności ministra Sikorskiego, kiedy polska mniejszość w Niemczech starała się o równe prawa. Na tym polu minister Sikorski nie był aktywny. Bardzo ubolewam, że większą wagę przywiązuje do praw Niemców w Polsce, niż do praw Polaków w Niemczech”.

Jako Minister Obrony Narodowej jak Pan ocenia współpracę w tamtym okresie ze swoim zastępcą Radosław Sikorskim?

- „To było 20 lat temu i pan Sikorski był wtedy zupełnie innym człowiekiem. Wtedy ta współpraca układała się normalnie. Nikt nie miał zastrzeżeń i wątpliwości co do jego postawy. On się zachowywał normalnie”.

To skąd taka zmiana w postawie ministra Sikorskiego, która trwa od dobrych kilku lat?

- „Na to pytanie nie odpowiem publicznie”.

dr Jan Parys (rocznik 1950) jest polskim politykiem, socjologiem, publicystą, doktorem nauk humanistycznych i rektorem Toruńskiej Szkoły Wyższej. W grudniu 1991 r. z rekomendacji Porozumienia Centrum objął stanowisko ministra obrony narodowej w rządzie Jana Olszewskiego. Opowiadał się za zbliżeniem Polski do struktur NATO i jak najszybszym opuszczeniem terytorium Polski przez jednostki armii rosyjskiej oraz weryfikacją kadry dowódczej Wojska Polskiego pod kątem jej poparcia dla integracji z NATO. Popadł w konflikt z prezydentem Lechem Wałęsą dążącym do utrzymania osobistej kontroli prezydenta nad siłami zbrojnymi. 23 maja 1992 r. został odwołany ze stanowiska. W latach 1999–2003 pracował w Fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie jako jej wiceprezes. Po śmierci Ryszarda Kuklińskiego wraz z Józefem Szaniawskim sprowadził do Polski jego prochy.

Autor: Tomasz Kwiatek

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...