19.09 br. kampanię wyborczą do Parlamentu RP zainaugurowali kandydaci z Katowic – prof.Jan Wojtyła kandydujący do Senatu RP i Piotr Pietrasz (moja skromna osoba), najwyżej umieszczony na liście kandydat z Katowic. Na konferencji prasowej zaprezentowano program oraz komitety poparcia obydwu kandydatów. Media zainteresowały się obecnością lidera śląskiej „Solidarności” oraz mieszkańca Katowic Krzysztofa Kuca.

W wyborach senatora  z okręgu obejmującego miasto Katowice powstała koalicja niczym w debacie w TVN24 – wszyscy przeciwko PiS. Wobec deklaracji Kazimierza Kutza (poseł z listy PO deklarujący sympatię dla Ruchu Autonomii Śląska) o zamiarze startu z Katowic z wystawienia swoich kandydatów zrezygnowały PO, SLD, PSL i PJN. Spośród czterech kandydatów liczącym się rywalem dla znanego reżysera (ostatnie raczej antypPiS-owskiego celebryty) stał się prof.Jan Wojtyła, bezpartyjny kandydat popierany przez PiS.

Prof.  Jan Wojtyła kandyduje z okręgu obejmującego miasto Katowice. Jest prawnikiem i ekonomistą, aktualnie dziekanem Wydziału Finansów i Ubezpieczeń Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach. W latach 1996-2002 był rektorem Akademii Ekonomicznej w Katowicach. W rządzie PiS pełnił funkcję szefa gabinetu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego prof.Michała Seweryńskiego. Prof.Wojtyła za swoje główne cele uznał poprawę jakości stanowionego prawa tak aby było ono zrozumiałe dla wszystkich, poprawa ochrony pracowników i sytuacji na rynku pracy. Zadeklarował, że nie zamierza się zmieniać i chce pozostać w Senacie profesorem, nie politykiem.

Poparcia kandydatowi PiS do Senatu udzielił przewodniczący Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ”Solidarność” Dominik Kolorz.

„W moim przekonaniu pan profesor Wojtyła jest bezsprzecznie najlepiej merytorycznie przygotowanym kandydatem z okręgu katowickiego. Nie widzę absolutnie kontrkandydata, który tak znałby się na prawie i ekonomii.” – powiedział lider „Solidarności”.

W komitecie poparcia prof. Wojtyły są m.in. były wicepremier w rządzie premiera Buzka Janusz Steinhoff, kompozytor Wojciech Kilar, profesorowie Andrzej Nowak i Jerzy Warczewski.

Jako kandydat do Sejmu RP za najważniejsze priorytety uznałem uchwalenie ustawy o metropolii Silesia, stworzenie Muzeum Powstań Śląskich w Katowicach oraz poprawę sytuacji młodych ludzi („aby pierwsza praca i pierwsze pieniądze nie stanowiły w Polsce problemu”). Koncepcję ustawy metropolitalnej uznałem za regularnie pojawiająca się regionalną odmianę kiełbasy wyborczej PO, która powinna zostać zastrzeżona jako produkt regionalny w UE. Już kilkakrotnie obiecywano dokończenie pracy nad ustawą o metropolii Silesia i dziwnym przypadkiem zawsze w okresie tuż przed wyborami – np. w marcu 2010 r. gdy zbliżały się samorządowe a teraz we wrześniu tuż przed wyborami parlamentarnymi.

Zainteresowanie dziennikarza „Gazety Wyborczej” wzbudziła deklaracja na mojej ulotce, że jako jedyny radny nie głosowałem w maju 2010 r. za przyznaniem honorowego obywatelstwa dla Kazimierza Kutza. Przypomniałem, że uhonorowanie w tamtym czasie członka komitetu poparcia kandydata na prezydenta RP Bronisława Komorowskiego wpisywało się w kampanię wyborczą. Podczas wręczania tytułu zgodnie z relacją katowickiej „GW” poseł Kutz skupił się na określaniu PiS mianem partii faszystowskiej a o kulturze i Katowicach nie wspominał. Zapytałem także o dorobek parlamentarzysty Kutza, którego nie ma – w każdym razie na swojej ulotce reżyser nie wspomina ani słowem co zrobił jako parlamentarzysta. Niestety te informacje w relacjach się nie ostały.

Duże zainteresowanie mediów wzbudził Krzysztof Kuc, mieszkaniec Katowic sympatyzujący z PiS. Nazywa się identycznie jak bratanek Kazimierza Kutza ale nie jest krewnym reżysera mieszkającego na mazowieckiej wsi. Były reżyser funkcjonujący obecnie jako anty-PiS-owski celebryta nosił takie nazwisko przed zmianą.

W wyborach do Senatu w Katowicach czeka nas spotkanie kompetencji i stylu z mocno nieświeżym pijarem z epoki wczesnego Gierka. Pojedynek zapowiada się ciekawie.