Pragnę oficjalnie poinformować, iż zrezygnowałem z pełnienia funkcji rzecznika Stowarzyszenia "Solidarni 2010". Paweł Hermanowski, jako wiceprezes Zarządu poinformował mnie wczoraj drogą smsową iż zostaję za to usunięty ze Stowarzyszenia. Z ubolewaniem przyjmuję tę decyzję.

Nie ukrywam, iż jako członkowi założycielowi i jednemu z 3 inicjatorów samej idei Stowarzyszenia (obok Ewy, Janka i Marii, obecnie mojej żony) jest mi przykro z takiego kierunku działań Stowarzyszenia. Poświęciłem Mu ponad rok aktywnej działalności i tego czasu nie żałuję, gdyż nie był to czas poświęcony jedynie Stowarzyszeniu, ale przede wszystkim ludziom i Polsce.

Jednocześnie jestem dumny, że mogłem działać w tak wspaniałym ruchu społecznym, który - wciąż wierzę - ma potencjał do czynienia rzeczy wielkich.

Pozostawiam po sobie ideę spotkań pod Namiotem, które jako oddolna debata o stanie Polski, już dzisiaj wpisały się w najnowszą historię naszego kraju. Byli z nami m.in. prof. Legutko, prof. Krasnodębski, dr Fedyszak-Radziejowska, Macierewicz, Dorn, Wildstein, Ziemkiewicz, Jan Pietrzak i wielu innych wspaniałych ludzi.

Zaczęły się one od 18 maja i trwają do dziś. Dziękuję Beacie Sławińskiej za ich kontynuowanie. Po owocach, widzę że prowadzenie spotkań oddałem w dobre ręce.

Przede wszystkim chciałem podziękować ludziom, wszystkim Tym których poznałem i tych, których nie miałem jeszcze okazji poznać osobiście. Podziękować za zaangażowanie, wsparcie i to co pozwala wciąz mieć nadzieję na rozwój Stowarzyszenia. To ludzie tworzą nasz ruch, nie machiny biurokracji, dlatego to Im najbardziej chciałem podziękować za to, że miałem zaszczyt razem z Wami być Solidarnym 2010.

Z poważaniem
Samuel Rodrigo Pereira