Historia lubi się powtarzać. Zwłaszcza w SLD. Jeszcze nie zdążyliśmy zapomnieć, jak to Aleksander Kwaśniewski urażony, że nie mógł przemówić na finiszu kampanii prezydenckiej Grzegorza Napieralskiego trzasnął drzwiami, a już kolejny zgrzyt.
Bo chociaż organizatorzy starali się jak mogli by największa liczba osób mogła zabrać głos, co zanudziło słuchaczy, to pominęli byłego premiera.
Józef Oleksy został zaproszony na konwencję, ale z zaproszenia nie skorzystał
– mówi nam współpracownik Napieralskiego. A z kuluarów partii dowiedzieliśmy się, że były premier się obraził, bo Grzegorz Napieralski nie zaproponował mu by przemówił na konwencji.
Formuła była przejrzysta. Głos zabierają tylko te osoby, które włożyły wkład w wejście Polski do Unii Europejskiej, czyli Aleksander Kwaśniewski, Leszek Miller, Wojciech Olejniczak, bo był wtedy ministrem rolnictwa
– mówi nam nasz rozmówca. Tylko, że na konwencji przemówiła również Danuta Waniek, Joanna Senyszyn, Jan Guz. Jaki oni mieli wkład w wejście Polski do UE? To już pytanie do współpracowników Napieralskiego, którzy tę przejrzystą formułę konwencji opracowali. Tak czy owak Józef Oleksy po raz kolejny został pominięty przez SLD. Nie dość, że nie dostał jedynki na liście w jego ukochanych Siedlcach, to na dodatek podczas konwencji, na której Sojusz mówił o swoich dawnych dokonaniach nie mógł zabrać głosu. Może ktoś chce go wygumkować z historii lewicy?:-)
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/118381-jozef-oleksy-nie-pojawil-sie-na-konwencji-sld-obrazil-sie-bo-grzegorz-napieralski-nie-dal-mu-przemowic
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.