Postacie:

Jacek Protas - marszałek województwa warmińsko-mazurskiego (Platforma Obywatelska)

Eleonora Protas – żona Jacka, specjalizująca się w manicure i pedicure

Jerzy Szmit – szef PiS w okręgu olsztyńskim

Andrzej Dowgiałło - właściciel grupy Anders, do której należą m.in. zamek-hotel w Rynie i hotel Krasicki w Lidzbarku Warmińskim

 

Pani Protas straszy pana Szmita sądem, jeśli ten jej nie przeprosi i nie sprostuje informacji dotyczącej jej rzekomego zatrudnienia w hotelu w Lidzbarku Warmińskim. Pan Szmit, który o sprawie poinformował, przepraszać nie zamierza.

Rzecz dotyczy cyklu publikacji w "Gazecie Wyborczej", podających w wątpliwość prawidłowość przyznawania środków unijnych inwestycjom turystycznym na Warmii i Mazurach. Według dziennikarzy "Gazety" przy podziale środków unijnych faworyzowany mógł być pan Dowgiałło. Jego hotel Krasicki uzyskał wsparcie unijne przyznawane przez zarząd województwa z marszałkiem na czele. „Gazeta” pisała, że w hotelu tym działalność prowadzi żona marszałka - Eleonora.

„GW” cytowała w tej sprawie Szmita. Powiedział m.in.: "zatrudnienie żony marszałka w hotelu Krasicki, o czym napisała >>Gazeta<<, to taka wisienka na torcie (…) Jej status zatrudnienia jest nie do końca jasny i wymaga wyjaśnienia”.

Jedyna sprzeczność dotyczy chyba tego, że jak twierdzi mecenas pani Protas, żona marszałka nie była w żadnym hotelu zatrudniona, a w Krasickim wynajmuje pomieszczenia na gabinety kosmetyczne. Pani mecenas dodaje, że "Szmit poprzez złośliwe i celowe zachowanie podrywa autorytet żony marszałka i naraża ją na utratę zaufania i szacunku stałych klientów", a co za tym idzie, może narazić ją na straty finansowe.

Sama pani Protas na razie się nie wypowiada, ale coś nam mówi, że rozdmuchując sprawę może sobie raczej zaszkodzić niż pomóc.

Zapewne będzie bohaterką kolejnych odcinków przeglądu tygodnia Mazurka & Zalewskiego w „Uważam Rze”.

Przypomnijmy – do tej pory w rubryce „Z życia koalicji” mogliśmy przeczytać:

 

29 sierpnia

W pięknym skądinąd Lidzbarku Warmińskim zbudowano hotel Krasicki, naprawdę wyjątkowej urody. Hotel powstał według najwyższej klasy standardów III RP: kosztował prawie 60 milionów złotych, z czego blisko 15 dał Urząd Marszałkowski, kierowany przez tamtejszego barona PO Jacka Protasa. I teraz zakład kosmetyczny w hotelu prowadzi… żona barona Protasa o zacnym imieniu Eleonora. Cóż, jaki Roosevelt, taka i Eleonora, a od teraz zamiast numeru „na bezczelna” będzie się mówiło „na Protasa”.

***

Ale nic to, sprawę Protasów wyjaśnia już Julia Pitera. No, skoro ta postać się za to wzięła, to wkrótce wszystkiego się dowiemy. Najprędzej, po ile tam mają w restauracji dorsza.

***

A tak w ogóle to Krasicki jest na pierwszym miejscu inwestycji, którymi chwali się Platforma Obywatelska w broszurze „Polska w budowie”. Zaiste, słuszne jest chwalić się hotelem, w którym najtańszy pokój kosztuje marne kilka stów, jako inwestycją publiczną. Dziwi tylko niekonsekwencja, w końcu jednorękimi bandytami Platforma się nie chwali, a też publiczne.

 

05 września

Niestety nieznane są losy baronessy Eleonory Protas. Jak państwo wiecie, żona marszałka województwa warmińsko-mazurskiego i jednocześnie lokalnego barona PO Jacka Protasa prowadzi salon kosmetyczny w luksusowym hotelu Krasicki, na budowę którego małżonek dał z publicznej kasy 15 baniek. Zajęte patrzeniem na ręce PiS telewizje uznają sprawę za nieważną, a nas Az skręca z ciekawości, co tam wykryła minister Pitera. Pani minister, po ile tam dorsze mają?

***

Swoją drogą to imponujące, jak blisko ludu jest nasza władza. No bo widział kto w dawnych czasach, żeby baronessa pedicure fornalom robiła?

 

znp, PAP, "Uważam Rze"