Na portalu Wirtualnemedia.pl red. Krzysztof Lisowski rozmawia z Tomaszem Sakiewiczem, redaktorem naczelnym "Gazety Polskiej" i twórcą nowego dziennika, który ma się ukazać 9 września. Sakiewicz potwierdza, że nowy tytuł będzie miał dość lekki charakter. Choć podkreśla, że wygląd i zawartość nowego dziennika powinny być pewnym zaskoczeniem oraz niespodzianką dla czytelników, to też ujawnia, że „Gazeta Polska Codziennie” będzie zdominowana przez grafikę oraz zdjęcia, nie będzie zbyt gruba. Jak mówi, redakcja stawia na szybką i prostą informację, będzie też dużo sportu.

Nowy tytuł ma tworzyć przede wszystkim zespół redakcyjny „Gazety Polskiej”. Sakiewicz zamierza ściągnąć do redakcji także nowe nazwiska. Jednak nie chce ich jeszcze ujawniać. Dodaje tylko, że będą wśród nich osoby znane z radia i telewizji.

A dlaczego projekt ma się powieść? Tomasz Sakiewicz przekonuje:


W tym momencie na polskim rynku istnieje potężna nisza ludzi, którzy nie mają swojej gazety codziennej. Są to nie tylko osoby o prawicowych poglądach, ale też tacy, którzy są niezdecydowani, nie biorą udziału w wyborach albo czytają gazety, które im tak naprawdę do końca nie odpowiadają. Szukają szybkiej informacji, prosto zredagowanej, trochę „miotają się” na polskim rynku mediów. Również do takich ludzi chcemy dotrzeć.

Jak zawsze pojawia się pytanie o pieniądze. Naczelny nowego tytułu szacuje, że normalnie na takie przedsięwzięcie potrzeba ok. 100 mln złotych. Ale biorąc pod uwagę istniejące już zaplecze, Sakiewicz szacuje to na najwyżej 20 milionów w skali roku. Cena gazety jest nieznana - ma być niespodzianką.
Planowana sprzedaż to 120 – 150 tysięcy egzemplarzy.

Sakiewicz komentuje też wydarzenia wokół "wydawcy "Rzeczpospolitej" i tygodnika "Uważam Rze":

Uważam za wysoce wymowny fakt, że Skarb Państwa bardzo chętnie rozmawia o sprzedaży udziałów z Grzegorzem Hajdarowiczem, jednocześnie unikając rozmowy z poprzednim właścicielem. Moim zdaniem Skarb Państwa ma nadzieję, że „Rzeczpospolita” dzięki temu drastycznie zmieni swoje poglądy. W rządzie Tuska nie dzieje się nic bezinteresownie, a poziom cenzury, jaki nam funduje obecna władza oraz rozmiar ingerencji w mediach jest nieporównywalny do jakiegokolwiek zjawiska w ciągu ostatnich 21 lat. Skoro władza przyjęła zmiany właścicielskie z taką radością, to pewnie liczy na ostrą zmianę linii redakcyjnej pozostawiając tym samym dużą część społeczeństwa bez własnej gazety.

Krytykuje też tygodnik "Uważam Rze", który sprzedaje co najmniej dwukrotnie więcej egzemplarzy niż "Gazeta Polska":


„Uważam Rze” ma bardzo dobrą grafikę i nienajgorszą kampanię reklamową. Niestety moim zdaniem wybrano bardzo słaby tytuł, który nie zachęca do kupowania tego magazynu. Trzeba przyznać, że pisze tam dużo dobrych nazwisk. Obawiam się jednak, że „Uważam Rze” wcześniej czy później ucierpi mimo wszystko na braku wyraźnej linii programowej. Mam poczucie, że w kilku momentach redakcja „obeszła” pewne tematy, a magazyn prawicowy powinien mówić o wszystkim wprost.


Tomasz Sakiewicz ocenia, że poziom cenzury jest dziś w Polsce porównywalny z epoką Gierka w PRL:

 

Teraz mam wrażenie, że z mediów publicznych wyrzucono prawie wszystkich dziennikarzy i publicystów z prawicowymi poglądami. Nie jesteśmy zapraszani do żadnych programów, a przecież choćby w Polskim Radiu obiecywano nam, że każda opcja polityczna będzie miała dostęp do prezentowania swoich poglądów w programach publicystycznych. To, co się dzieje teraz w mediach publicznych, przypomina epokę późnego Gierka. Moim zdaniem wszelka otwartość w mediach jest udawana. Poziom cenzury szczególnie w mediach publicznych jest niesamowity i zaczyna to być niebezpieczne dla demokracji.
(...)
Media publiczne zawsze będę jakoś dzielone według klucza politycznego. Obecnie ten podział przybiera już rozmiary wręcz komiczne. Może należy więc z góry podzielić anteny pomiędzy poszczególne partie, a dostęp dla wszystkich umożliwić przy takich programach jak np. w przypadku „Forum”. Niech konkurują. Na pewno należy tępić takie postawy, jak cenzurowanie jakiegoś środowiska. Niestety cenzura dzisiaj szaleje.

 

"Gazeta Polska" wielokrotnie atakowała popularny "Uważam Rze". Dziennikarze tego tygodnika w odpowiedzi zachowują jednak dużą wyrozumiałość.

wu-ka, źródło: Wirtualnemedia.pl